Brooklyński artysta zauważył, że okładki książek kucharskich łączy pewna wspólna cecha…

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przyglądać interesującej okładce książki chętniej niż jej treści? Okazuje się, że jest to dość powszechnie spotykane zjawisko – szczególnie gdy zdjęcia z pierwszych stron przyciągają naszą uwagę równie skutecznie jak okładki książek kucharskich. Mike Rugnetta postanowił podzielić się ze światem własnymi spostrzeżeniami na temat podobieństw łączących zaskakującą ilość tego typu poradników, a jego uwaga nie mogła pozostać zignorowana przez pozostałych użytkowników Twittera. Muzyk z Brooklynu zwrócił naszą uwagę na fakt, że na każdej fotografii, gotującej kobiecie towarzyszy „pomagający” jej mężczyzna – zazwyczaj w całkiem absurdalnie bezużytecznej pozie. Internauci postanowili znaleźć wytłumaczenie tego dziwacznego zjawiska!

„Te biedne kobiety”.

„Dlaczego tego jest tak dużo?”.

„Jestem zdezorientowana. Czy to dlatego, że…
a) ‘jesteśmy tak zakochani, że wszystko musimy robić razem’,
b) nieszczęsna dziewczynka musi być nauczona, jak kroić paprykę,
c) to demonstracja najdziwniejszego sposobu na pomoc przy krojeniu warzyw,
d) ma mnie to zachęcić do kupienia książki?”.

„I w jaki sposób, do cholery, ma to w czymkolwiek pomóc?”.

„Myślę, że trzyma jej dłoń, bo w przeciwnym razie by go zadźgała”.

Reklama

A oto jak podobna okładka powinna wyglądać w rzeczywistości, by zachęcić kobiety do zakupu książki kucharskiej:

„Tyle zyskuje, kiedy zamieni się zdjęcie stockowe”.

Reklama
Chcesz więcej?