Mężczyzna próbował pomóc zagubionemu psu, dopóki nie odczytał treści zawieszki na jego obroży.

Kiedy Tyler Wilson z Kentucky spostrzegł w swojej okolicy samotnie spacerującego psa rasy golden retriever, od razu pomyślał, że zagubiony zwierzak poszukuje swojego właściciela. Wyraźnie potrzebował uwagi, cierpliwie towarzysząc swojemu znalazcy na stacji benzynowej. Wilson, przejęty losem przyjaznego czworonoga, postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i zwrócić zgubę jego prawowitym właścicielom. Odczytawszy treść zawieszki na jego szyi, nie ujrzał na niej adresu, lecz wiadomość: „Mam na imię Dew. Nie zgubiłem się. Po prostu lubię włóczyć się po okolicy. Powiedz mi, żebym poszedł do domu.”. Zaskoczony mężczyzna dowiedział się wkrótce, że poznał lokalnego celebrytę – najbardziej przyjaznego psa w okolicy, który uwielbia nawiązywać nowe znajomości w przypadkowych okolicznościach.

Reklama

Chcesz więcej?