Zostawiła u ojca chrzestnego ulubioną zabawkę. Postanowił zapewnić ją, że doskonale się dogadują.

Mało kto dobrze znosi długotrwałą samotność. Niektórzy z nas na każdym kroku potrzebują obecności przyjaciół lub po prostu stale poszukują partnera do rozmów. Przewidziała to pewna bystra dziewczynka, która na wieść o samodzielnej przeprowadzce swojego ojca chrzestnego, postanowiła zapewnić mu towarzystwo w postaci swojej ukochanej maskotki. Pluszowa wersja Mashimaro, bohatera koreańskich kreskówek, towarzyszyła mu odtąd każdego dnia. Kochający wujek z przyjemnością uwiecznił na zdjęciach chwile spędzone z nowym współlokatorem, by zapewnić chrześnicę o wdzięczności za wypożyczone towarzystwo przyjaciela. Oto jak Mashimaro pomógł mężczyźnie w zmaganiach z codzienną samotnością!

Reklama

Chcesz więcej?