
George Probst od 9 lat fotografuje rekiny, zamieszkujące otoczenie wyspy Guadalupe. Już jako dziecko był jednocześnie zafascynowany i przerażony ich potęgą – od zawsze pragnął zobaczyć żarłacza białego w jego naturalnym środowisku. Pewnego dnia, uzbrojony jedynie w swój aparat fotograficzny, rozpoczął przygodę, która trwa do dziś. Wyniesione z niej doświadczenie nauczyło autora zdjęć, że te majestatyczne zwierzęta nie są wcale tak agresywne, jakimi przedstawiają je media. Nurkowanie w klatkach wcale nie prowokuje rekinów do badania ich zawartości, a ryby wydają się z bliska znacznie mniej drapieżne niż na zdjęciach. Ich bezduszne, czarne oczy, stają się w przybliżeniu błękitne, a utrzymywanie z nimi kontaktu wzrokowego to naprawdę niezapomniana przeżycie. Warto zauważyć, że rekiny nie są wcale zwierzętami nastawionymi na pożeranie wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu ich wzroku – to jedynie potężne drapieżniki, uwarunkowane do skutecznego polowania. Należy im się z tego powodu szacunek, połączony z pewną dozą ostrożności, ale nigdy nienawiść. Lata obserwacji Probsta uczyniły go specjalistą od zwyczajów żarłaczy, a fotografowanie napotkanych rekinów dostarczyło mu okazję na efektowne sportretowanie ich osobowości.
Kiedy jesteś neuroatypowy, twoje myśli często działają inaczej niż u innych — bywają głośniejsze, bardziej…
Każdy fotograf marzy o ujęciu tak silnym, że przetrwa i poruszy przyszłe pokolenia. Im bardziej…
Już samo otrzymanie sprawdzonego testu potrafi wywołać nagły, nieprzyjemny dreszcz. Nawet jeśli minęło już sporo…
Od odświeżenia ścian w sypialni i montażu półek w kuchni, po wymianę lamp czy gniazdek…
Wprowadzenie Nowojorska artystka Judith Braun stworzyła te niezwykłe pejzaże i abstrakcyjne wzory, używając jedynie palców…
All About Photo ogłosiło laureatów nagród All About Photo Awards 2026 – The Mind’s Eye.…