
Akceptacja jest obecnie największą wartością w społeczeństwie. Wszędzie, gdzie patrzysz, kwestionowane są normy i „tabu”, szczególnie w odniesieniu do obrazu ciała i oczekiwań kulturowych dotyczących sposobu, w jaki kobiety prezentują się publicznie. W końcu żyjemy w wolnym, indywidualistycznym społeczeństwie i nie powinno być presji, aby dostosować się do nienaturalnych lub nierealistycznych „standardów”, które zostały skonsolidowane w przestarzałym systemie patriarchalnym. Jednak dla nas, bardziej konserwatywnych, zmiany i wyzwania następują tak szybko, że mogą dezorientować. Być może są bardziej pilne kwestie, na które wszyscy powinniśmy się skupić?
Najnowszy przykład przełamywania barier pojawia się naturalnie w formie miesiąca o solidnej nazwie. Od „Veganna” po „Decembearda” każdy ruch wydaje się być sformułowany w dość napięty i łatwy do osiągnięcia 30-dniowy pakiet, a „Januhairy” nie jest niczym innym. „To nie jest wściekła kampania dla ludzi, którzy nie widzą, jak normalne są włosy na ciele, ale bardziej wzmacniający projekt dla wszystkich, aby mogli lepiej zrozumieć swoje poglądy na temat siebie i innych.” – opowiada brytyjska studentka Laura Jackson, dziewczyna stojąca za Januhairy.
Celem kampanii jest umożliwienie kobietom zaprzestania golenia włosów na jeden miesiąc w celu wspierania programu edukacyjnego Body Gossip, który zachęca wszystkich do bycia najlepszą wersją siebie i „do budowania własnej marki!”. Po pierwszym tygodniu miesiąca, kobiety już publikują zdjęcia postępów.
Sprzątanie to niekończąca się część życia. Od zmywania naczyń, przez odkurzanie, po przecieranie blatów —…
Nie mieszaj pracy z miłością? A może jednak w show-biznesie zdarza się to częściej niż…
Czasami wysoko opłacani menedżerowie potrafią zebrać się w sali konferencyjnej, przeprowadzić setki badań i spotkań,…
Pamiętasz pobudki w sobotę rano, żeby obejrzeć ulubione kreskówki, wieczne oczekiwanie aż połączy się dial‑up…
Internet to ogromne miejsce pełne wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić. W ciągu kilku pierwszych…
Jeśli nie śledzisz zabawnych wpisów Muzeum Wiejskiego Anglii na Twitterze, sporo Cię omija, ale nadal…