
Wyobraź sobie świat, w którym starzenie się jest postrzegane jako symbol piękna i siły. Nie, to nie jest wers z piosenki Johna Lennona, ale jeśli spróbujesz, będzie to łatwe.
W społeczeństwie często mającym obsesję na punkcie walki z oznakami starzenia, stylista fryzur Jack Martin ma misję przepisania zasad piękna. Od kilku lat pomaga ludziom przejść ze sztucznych farb do włosów na naturalną siwiznę. Zdjęciami „przed i po”, które pokazują jego niesamowite przemiany, Martin inspiruje ruch, który kwestionuje nasze wyobrażenia o pięknie i starzeniu się.
Instagram: @jackmartincolorist
Kiedy przyroda wraca do dawnych terytoriów, efekt potrafi zapierać dech w piersiach. Przez prawie dekadę…
Jeśli kochasz koty, trudno to przewinąć obojętnie. Jest w tym coś wyjątkowego, gdy widzisz malutkiego,…
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…