
Pewne urocze niemieckie słowo „schadenfreude” opisuje przyjemność, jaką daje obserwowanie nieszczęścia drugiej osoby. Chociaż niekoniecznie godzimy się z tym nieco złym uczuciem, może to być przydatne w spojrzeniu na własne problemy.
Na przykład jest poniedziałek. Nie wyspałeś się, samochód się zepsuł i spóźniłeś się do pracy. Co za okropny dzień! Łatwo jest mieć zły humor i użalać się nad sobą, możesz nawet zarazić ludzi dookoła siebie swoim kiepskim nastrojem.
Jednak jedno spojrzenie na tę listę, natychmiast uświadomi ci, o ile gorsze mogą być rzeczy. Ci ludzie mają naprawdę zły dzień i na pewno będzie gorzej niż twój!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…