
Niektóre budynki wyglądają, jakby skrywały twarze, mosty bywają podobne do jedzenia, a róg miasta może przypominać kadr z kreskówki. Ilustrator Robin Yayla przenosi takie figlarne pomysły do rzeczywistości, łącząc rysunki z prawdziwymi zdjęciami i nadając znajomym miejscom zupełnie nowy, nieoczekiwany charakter.
Jego prace pokazują, jak wielka siła tkwi w wyobraźni — od rozpoznawalnych zabytków po zwykłe uliczki, transformacje są jednocześnie zaskakujące i dziwnie znajome, jakby miasta miały ukryte osobowości.
Jeśli mieszkasz w zatłoczonym, szarym mieście, możesz przez dni nie mieć realnego kontaktu z naturą.…
Dla wielu osób vape to po prostu alternatywa dla klasycznego palenia, ale już przy pierwszym…
Guy Fieri świętował swoje 58. urodziny nie tylko tortem i świeczkami, lecz także całkowitą przemianą…
Autorka komiksów Aidee Sea tworzy serię After Death Comics, w której surrealistyczny humor splata się…
Radości z porządkowania nie warto lekceważyć. To nie tylko motyw z książki Marie Kondo —…
Popełnianie błędów zdarza się każdemu — w pracy też. Czasami jednak ludzie robią rzeczy tak…