Każde zetknięcie z bliską śmiercią jest przerażające, zwłaszcza gdy ktoś próbuje cię zabić. Wiele osób znalazło się w takich koszmarnych sytuacjach — często w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach. Poniżej znajdziesz relacje ludzi, którym udało się przeżyć — ostrzegamy: niektóre opisy są drastyczne.
#1

Mój partner próbował mnie udusić. Już widziałam czerń i gwiazdy — czułam, że odchodzę — gdy ktoś zadzwonił do drzwi i on przerwał. Sąsiad, chłopiec w wieku 11–13 lat, zobaczył to przez okno i zadzwonił po policję. Uratował mnie i moje nienarodzone dziecko.
#2

Pracowałem jako bramkarz i kilkakrotnie miałem do czynienia z pijanymi i agresywnymi klientami. Pewnego dnia wyprowadzałem jednego faceta, złapałem go za ramię, a zanim zdążyłem zareagować, został nim dźgnięty w udo i prawie dostał mnie w gardło — zanim jeden z gości nie uderzył go butelką. Kilka szwów i przez kilka tygodni kulawe chodzenie, ale przeżyłem. Ten, który interweniował, potem narzekał tylko, że stracił piwo.
#3

Zostałem porwany, pobity i przyłożono mi pistolet do głowy w samochodzie. Zgodziłem się na wszystko, przepraszałem za cokolwiek, obiecałem, że nie zadzwonię na policję. Wypuścił mnie przy mojej pracy — natychmiast wszedłem do środka i zawiadomiłem policję. Przez lata czułem się głupio, ale teraz wiem, że zrobiłem, co było konieczne, żeby przeżyć.
#4

Miałem 16 lat, bawiliśmy się z kolegami w lesie z małą .22 i strzelaliśmy do puszek i celów. Oddałem magazynek koledze, wyszedłem porozstawiać cele i usłyszałem świst pocisku tuż przy uchu — może 5 cm obok. Podszedłem, wyrwałem mu karabin i uderzyłem w twarz. Wkrótce został wykluczony z paczki.
#5

Kiedy miałem 7 lat, inne dzieci zamknęły mnie w klatce dla psa i zaniosły nad basen nad ziemią. Śmiali się, „bawiąc się”, po czym wypuścili klatkę — w sekundę znalazłem się pod wodą. Dolna płyta uniemożliwiała szybkie wyciągnięcie mnie, ale starszy brat jednego z chłopaków uwolnił mnie i uratował. Przez resztę lata spałem u niego, zanim wróciłem do taty.
#6

Byłem brutalnie pobity przez byłego partnera. Sąsiedzi wezwali policję, trafiłem do szpitala z pękniętą czaszką i złamaną ręką. Wypuścili go z aresztu po dwóch dniach, a potem zniknął. Minęło prawie 13 lat i wciąż boję się, że któregoś dnia mnie odnajdzie.
#7

Wracałem z pracy o 2 w nocy i zatrzymałem się w podejrzanym sklepie. Gdy podchodziłem do auta, nagle podbiegł do mnie mężczyzna prosząc o pomoc i przewiezienie do znajomych po trzęsieniu ziemi na Haiti. Miał dziwne maniery — odmówiłem i odjechałem. Następnego dnia w wiadomościach widziałem, że ten sam mężczyzna oszukał dwie młode dziewczyny, zmusił je nożem do jazdy i później jedną z nich zabił. Gdyby mnie przekonał do podwózki, mogłoby być fatalnie.
#8

Dostałem postrzał w brzuch podczas napadu na dom. Krwawiłem, a jedyne, co mnie trzymało przy życiu, to koncentracja na oddechu i kolega, który bił mnie po twarzy i powtarzał: „nikt nie umiera od postrzału w brzuch”. Kłamstwo, ale działało — aż do przyjazdu lekarzy.
#9

Moja mama próbowała wepchnąć wózek z dzieckiem przed pociąg, ale tata mnie uratował.
#10

Gdy miałam 18 lat, były chłopak śledził mnie i napadł na parkingu. Uderzył mnie, zabrał do domu rodziców, gdzie przez cztery godziny torturował mnie i dźgał 27 razy. Przeżyłam, nie odzywając się ani słowa i odcinając się od bólu — to prawdopodobnie mi uratowało życie. Sprawca nie poniósł konsekwencji, a rodzice nie chcieli zgłaszać. Przez lata pracowałam nad sobą w terapii i stopniowo odzyskałam życie.
#11

Kilka lat temu ktoś pchnął mnie nożem w klatkę piersiową podczas bójki z bandą złodziei rowerów. Nie zorientowałem się od razu — dopiero po ucieczce sprawdziłem się i zobaczyłem krew. Miałem przebite płuco i krew w jamie opłucnej, ale przeżyłem. Napastnik trafił za kratki.
#12

Kartel próbował porwać mnie i rodziców w Meksyku. Nasz samochód został zablokowany przez ciężarówki, uzbrojeni mężczyźni bili w szyby. Krzyczałem do napastników, by mama wcisnęła gaz i ruszyła — to zadziałało, wjechaliśmy na krawężnik i uciekliśmy. W takiej sytuacji instynkt czasem musi wygrać z nauką podporządkowania — posłuchałam go i przeżyliśmy.
#13

Kiedy miałem około 10 lat, ojciec wrzucił mnie do jeziora, żeby „nauczyć pływać”, i zostawił. Straciłem przytomność, prawie się utopiłem. Nieznajomy mężczyzna wyciągnął mnie z wody. Od tamtej pory boję się głębokiej wody i nigdy nie nauczyłem się pływać.
#14

Na obozie starszy chłopak dusił mnie przy ścianie. Uderzałem pięścią w ścianę po drugiej stronie i to zwróciło uwagę opiekuna — interweniowali i uratowali mnie.
#15

Jako nastolatek byłem uzależniony od narkotyków. Raz razem z innymi zostałem uwięziony w domu, gdzie woda była podlana, zabrali nam telefony i rzeczy. Jedna koleżanka nie wróciła — zniknęła. Przez trzy dni znęcano się nad nami. Udało mi się udawać bardziej odurzony niż byłem, ukradłem telefon pod opiekunem, wyszarpnąłem okno i uciekłem. Od tamtej pory jestem trzeźwy — trwa to ponad dekadę.
#16

Spotkałem w pracy dziewczynę, z którą się zbliżyłem. Jej chłopak przez kilka miesięcy mnie śledził. Pewnej nocy zobaczyłem go skulonego w cieniu obok domu — nie wychodziłem z domu przez jakiś czas. Później dowiedziałem się, że został skazany za inne morderstwa. Gdyby tamtej nocy mnie zobaczył, mogłoby mnie nie być.
#17

Jako nastolatek wracałem pieszo z imprezy. Sto metrów od domu ktoś mnie zaatakował — uderzył i pchnął nożem w brzuch wielokrotnie. Nie pamiętam momentu znalezienia mnie; ktoś zobaczył mnie krwawiącego w rowie i zawiózł do szpitala. Gdybym tam leżał dłużej, prawdopodobnie bym umarł.
#18

Były partner próbował mnie udusić przewodem elektrycznym. Starsza sąsiadka zapukała akurat, prosząc o odśnieżenie, i to uratowało mi życie — on natychmiast się przebrał i wyszedł. Później sąsiadka zabrała mnie do szpitala; dzięki niej opuściłem go na zawsze. Jeśli ktoś czyta to i czuje się zagrożony — odejdź i opracuj plan bezpieczeństwa. To się powtórzy i będzie coraz gorzej.
#19

Mój ośmioletni brat dusił mnie, gdy miałem 7 lat — trzymał mi nos i zakrywał usta. Czułem, że tracę przytomność, więc wbiłem paznokcie w jego ramiona tak mocno, że go skaleczyłem. Puścił mnie; zamknąłem się w łazience. Rodzice spisali to jako „przesadę” i ukarali mnie, choć widzieliśmy, że brat miał beznamiętny wzrok i problemy behawioralne.
#20

Mając 14 lat byłem zwyczajnie napadnięty na lokalnym jarmarku — uderzyli mnie, kopali, a ktoś próbował na mnie upuścić cegły. Obudziłem się 10 minut później z silnym bólami głowy i zawrotami przez trzy tygodnie. Przez to wydarzenie stale mam częściową głuchotę w lewym uchu i lęki w tłumie.
#21

Mężczyzna, który zabił swoją żonę, przyszedł do szkoły, żeby zabić też syna. Personel przekonał go, że chłopiec nie jest obecny, a napastnik został potem zatrzymany w drodze, kiedy jechał do rodziców. Był to przerażający incydent dla siedmiolatków — trzymał nóż przy szyi babci i krzyczał, że „wszyscy już są martwi”.
#22

Miałem 21 lat. Kolega podjechał autem o 2 w nocy i wjechał prosto do rzeki na mroźnej noc — byłem w aucie i obudziłem się, gdy woda oblała moje nogi. Drzwi nie chciały się otworzyć z powodu ciśnienia, ale okna były opuszczone. Wydostaliśmy się na brzeg, prowadziłem go przez las, aż znaleźliśmy farmę. Miałem hipotermię i naderwane więzadło. Powiedziałem mu, żeby zrobił sobie krzywdę i zostawił mnie — nigdy więcej go nie spotkałem.
#23

Była żona cofnęła autem z otwartymi drzwiami, stałem między drzwiami a autem i próbowałem z nią rozmawiać. Cofnęła gwałtownie, uderzyła mnie, a potem ruszyła prosto w moją stronę — musiałem wskoczyć na maskę i trzymać się za jej rant. Spadłem i walnąłem głową o krawężnik. To było przerażające i bolesne, nawet przy niskiej prędkości.
#24

Komentuję anonimowo, bo sprawa trwa. Jako nastolatek zostałem uwiedziony przez dorosłą kobietę, którą próbowałem zostawić. Zaprowadziła mnie do odległego lasu, związała taśmami i próbowała udusić. Udawałem martwego — to mnie uratowało. Przeszedłem pieszo kilka mil i następnego dnia zobaczyłem ją znowu. Wyraz jej twarzy zapamiętam na zawsze.
#25

Mając 23 lata zostałem okradziony z bronią przy twarzy. Rozłączyłem się psychicznie od sytuacji; pamiętam, że napastnik kazał mi pokazać, czy mam coś jeszcze. Przejrzał kieszenie, nagle zrzedła mu twarz i powiedział, żebym odszedł. Dał się jakoś dotknąć granica i odpuścił — zabrał dosłownie kilka dolarów, telefon sprzed kilku lat i czytnik.
#26

W 2006/2007 byłem nad rzeką, łowiłem pstrągi, kiedy nagle za rogiem wyłonił się mężczyzna i stanął przede mną z bronią. Przeprosiłem, mówiłem, że tylko łowię, i powoli odchodziłem. Najdłuższe minuty w życiu. Najzabawniejsze wspomnienie w retrospektywie: miałem kilka ryb w kieszeni, które gwałtownie się ruszały i słychać je było przez cały czas — w środku przerażenia.
#27

W ósmej klasie inna uczennica próbowała dźgnąć mnie ołówkiem w gardło, bo żartobliwie skomentowałem jej pracę. Udało mi się odchylić i zablokować cios — ołówek zarysował skórę, ale nie przebił tchawicy. Nauczyciele szybko przyszedłi i odciągnęli ją. Okazało się potem, że dziewczyna miała traumatyczną przeszłość i samookaleczenia w rodzinie — współczuję jej, mimo że to prawie mnie zabiło.
#28

Reanimowano mnie przez 45 minut, by mnie przywrócić do życia. Sprawca wyszedł na wolność z przyczyn proceduralnych. Poszedłem na rozprawę, pomogłem doprowadzić do tego, że stracił pracę w ochronie — przynajmniej nie będzie już znęcać się nad innymi pacjentami.
#29

Prawie zostałem dźgnięty w Columbus. Mój przyjaciel, będąc pod wpływem, złapał napastnika za ramiona i odsunął go — nożownik nie wiedział, jak zareagować. Później widziałem, jak policja użyła paralizatora i go aresztowała.
#30

Gdy byłem dzieckiem, mój młodszy brat zbierał noże pod poduszką. Pewnego razu rozgniewał się na mnie i przebił mi plecy igłą do szycia — szczęśliwie nie użył jednego z ostrych noży z kolekcji, bo wtedy nie żyłbym dziś.