
Są dwa sposoby aby pogodzić się z tym, że wyglądasz jak celebryta. Jednym z nich jest bezwzględne informowanie o tym ludzi, którzy, niestety, są w błędzie, nie jesteś Tomem Cruisem ani Jake’em Gyllenhaalem, i że nie powinni szukać telefonu, aby mogli zrobić sobie zdjęcie z tobą. To jest podejście „rozczarowania”. Innym sposobem radzenia sobie z tym jest przyjęcie znanego wizerunku jest po prostu podążanie za tokiem myślenia osoby, która podchodzi do ciebie z zakochanym wyrazem twarzy i zaczyna wysnuwać komplementy na temat twojej pracy. To jest trochę zabawniejsze.
Ludzie wymienieni poniżej (niektórzy z nich – rzeczywiste osobistości) zdecydowali się na to drugie i tym sposobem sprawili radość wielu osobom, które myślały, że spotkały swoich idolów.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…