
Te urocze ciasteczka to serniczki o smaku pomarańczy i orzechów piniowych, wypełnione marmoladą. Skóra owocu powstała z marcepanu barwionego naturalnymi składnikami.
Te fioletowe „jeżowce” to tak naprawdę małe ciasteczka czekoladowe z moim ulubionym przepisem (z sekretnym, morskim dodatkiem). Pokryłam je ręcznie robionym owocowym fondantem. Dodatkowo wykonałam ceramiczny zestaw do herbaty, choć on już z gliny, nie z ciasta.
To prawdopodobnie mój znak rozpoznawczy: ciasto wyglądające jak mech. W rzeczywistości to ciasto z pokrzywy i cytryny z kremem maślanym o smaku grejpfruta i jodły, a drobne warstwy biszkoptu matcha są tylko dodatkiem. Smak zaskakuje — wygląda leśnie, smakuje wybornie.
Te delikatne róże powstały z plasterków korzeniowych warzyw wetkniętych w roślinny „ser” zrobiony z orzechów piniowych. Efekt dekoracyjny i smakowy w jednym.
Bułka przypominająca niebieskiego kraba – barwiona proszkiem z motylkowego grochu (butterfly pea). Wnętrze pachnie koniczyną, a do podania przygotowałam sos z owoców huckleberry. Przepis w przygotowaniu.
Jadalne rusałki wykonane z papieru waflowego zabarwionego herbatą szafranową i butterfly pea, z detalami z czekolady. Przyklejone do cienkiej nitki z makaronu ryżowego, by sprawiały wrażenie lotu nad ciastem o smaku rabarbaru, dzikiej róży i dzikiego bzu.
Wyhodowałam kryształy cukru na gałązce jodły, tworząc zimową, jadalną dekorację do herbaty — krucha, błyszcząca i bardzo efektowna.
Wyglądają jak pradawne artefakty, a w rzeczywistości to jadalne sztuczki: długi precel jako rdzeń, karmel z kani (candy cap) i biała czekolada na zewnątrz, postarzone kakao i matchą oraz wyżłobione runy. Smak łagodnie klonowy dzięki kaniom.
Błyszczące „geody” zrobione w całości z jadalnych składników, barwione naturalnie sokami i proszkami warzywnymi oraz owocowymi — lśnią jak prawdziwe kryształy.
Upamiętnienie tajemniczych muchomorów: chrupiące batoniki o smaku whisky i czekolady, do tego ciasteczka z buraka z lukrem buraczanym i cukrem perłowym. Całość ozdobiona „mchem” z pistacji.
Lekki trifle wyglądający jak letnie terrarium pełne sukulentów — w środku sporo warzyw (ciasto z cukinią, mus awokado, ciasto ze szpinakiem), ale wszystko smakuje jak intensywne, czekoladowe ciasto. Goście byli zaskoczeni, jak bardzo warzywne jest wnętrze.
Chciałam uchwycić urok cyanotypii — pierwszej techniki fotograficznej — więc upiekłam kakaowe ciasteczka jałowcowe i przykryłam je własnoręcznie robionym fondantem barwionym naturalnymi proszkami, by uzyskać głęboki niebieski odcień.
Delikatna latarnia inspirowana secesją wykonana z ciastek o smaku absyntu i rozbitego jadalnego szkła cukrowego — elegancka i bardzo dekoracyjna.
Wygląda jak kawałek labradorytu — moje ulubionej skały — ale to galaretka na bazie zielonej herbaty z odrobiną dzikiego imbiru. Lekka, aromatyczna i mieniąca się kolorami.
Menu degustacyjne z dziką różą — moimi ulubionymi były mini-tarty z kremem z limonki i róży oraz zawijasami z jabłka. Subtelne, kwiatowe i orzeźwiające.
Skoro trufle czekoladowe noszą tę nazwę przez podobieństwo do grzybów truflowych, postanowiłam stworzyć czekoladowe pralinki przypominające grzyby truflowe — z dodatkiem prawdziwych czarnych trufli w ganache dla intensywnego aromatu.
Małe szyszki ulepione z marcepanu z orzechów piniowych i płatków migdałów, z dodatkiem orzeszków pinii wewnątrz — wyglądają realistycznie nawet po przekrojeniu.
Kruchy spód z jodły i matchy, lukier borówkowy i jadalne rzeźby cykad — połączenie leśnych i mineralnych nut w ciasteczkach.
Przystawka: pieczony czosnek i kasztany w cieście francuszkowym, podane na sosie mole z żołędzi oraz kruszonej bułki imitującej ziemię. Drobne szczypiorki dopełniają kompozycję i sprawiają, że „pędy” wyglądają autentycznie.
Użyłam dwóch mąk — z żołędzi i szczawiu — by uzyskać dwa ciasta naleśnikowe tworzące efekt słojów drewna. Alternatywnie można użyć mąki zwykłej i gryczanej, by osiągnąć podobny rezultat.
Marynowane przepiórcze jajka w balsamico, podane na pikantnym serze kozim z harissą i gniazdku z warzyw korzeniowych. Przepis pojawi się w przyszłości.
Połączenie uroku bursztynu i fascynacji skamielinami — kruche ciasteczka i przezroczyste cukierki imitujące żywicę z zatopionymi „inkrustacjami”.
Deser wzorowany na mojej mini-szklarni do uprawy boczniaków: szklarnię wykonałam z piernika i cukru, bloczek grzybni to pistacjowe torrone, a grzyby wyrzeźbiłam ręcznie z marcepanu z dragonfruita i pieprzu różowego.
Savory onigiri z delikatnymi jadalnymi motylami z papieru waflowego i mozzarelli — połączenie kuchni japońskiej i lekkości dekoracji.
Ciasto inspirowane skamielinami ammonitów: naleśniki czekoladowe i ganache z dodatkiem grzyba chaga oraz krem kokosowy przypominający strukturą kryształki. Chaga nadaje delikatny smak waniliowo-korzenno‑korzenny.
Zaprojektowałam małe formy do odlewania i wybiłam monety z czekolady. Dla urozmaicenia dodałam sól z nasion pokrzywy i odrobinę jadalnego złota — idealne jako słodki skarb.
Roślinne serniczki miętowe stylizowane na malachit — jego wzory i odcienie przeniosłam na krem za pomocą naturalnych barwników.
Bułeczki w stylu chińskim z nadzieniem z maku, inspirowane moim wschodnio‑europejskim dziedzictwem. Ich warstwowa struktura i krucho‑listkowy wygląd przypomina miniaturowe gniazda owadów.
Wersja wytrawna klasycznego buche de Noël: nadzienie z dzikich grzybów i koziego sera zawinięte w gryczane ciasto, z kruchą „korą” z krakersów gryczanych i marynowanymi papryczkami imitującymi amanity na wierzchu.
Na pierwszy rzut oka wygląda jak urodzinowy tort, ale w środku kryją się smaki pizzy — słono, aromatycznie i zaskakująco pysznie.
Wstęp Wielu z nas uważa, że warto mieć oko na najbliższe otoczenie. Dla niektórych oznacza…
Wkroczmy w świat surrealizmu oczami tureckiego artysty, który tworzy niepowtarzalne, oszałamiające fotografie. Aydın Büyüktaş, autor…
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…
Nie jest tajemnicą, że uwielbiamy koty. Te małe stworzenia bywają niekiedy zagadkowe, ale ich urok…
Kilka tygodni temu pokazaliśmy wam komiksy jednopanelowe Anthony’ego Smitha. Seria „Cattitude” skupia się na kocich…