
To prawda, co mówią: lubimy oceniać książkę po okładce. Ale jak możemy nie, skoro miłośnicy książek używają ich tak kreatywnie! Jeśli zastanawiasz się, o co nam chodzi, znowu nadeszła ta pora roku, kiedy wyzwanie #Bookface sprawia, że czytelnicy i pracownicy księgarni ustawiają twarz (lub inną część ciała) obok okładki książki dopasowując do swojego ciała. Coś w rodzaju połączenia życia i sztuki, przy użyciu książek do strategicznego wtapiania się w środowisko.
To tak zabawna i zwariowana tradycja, że nie mogliśmy się powstrzymać od podzielenia się tym, co tym razem wymyślili ludzie z księgarni Librairie Mollat w Bordeaux. Z pewnością nie jest to ich pierwszy wspólny wysiłek — można powiedzieć, że są jednymi z najlepszych „bookfacerów” na świecie. Na dowód tego jest ponad 100 zdjęć!
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…