Kategorie: Rozrywka

30 niepokojących doświadczeń, które przydarzyły się ludziom daleko od domu

Podróże to jedno z najbardziej ekscytujących doświadczeń. Chcemy zobaczyć jak najwięcej z tego fascynującego świata — ale czasem wyjazd za granicę potrafi przemienić się w przerażającą przygodę. Poniżej znajdziesz zbiór opowieści użytkowników Reddit — nie po to, by straszyć, lecz by przypomnieć: warto być rozważnym i uważnym podczas podróży.

#1

Sam nie byłem za granicą — jechaliśmy z Kingman do Tucson w Arizonie, gdy samochód zepsuł się na pustkowiu i udało nam się zjechać na parking przy podupadłym sklepie. Byłem przerażony. Dwoje facetów, wyglądających jak stereotypowi porywacze, wyszło z budynku. Podbiegli do nas, jeden poprosił, by podnieść maskę, drugi wszedł do środka i wrócił z narzędziami oraz zapakowanymi przekąskami dla nas i dzieci. Naprawili auto za darmo i pojechaliśmy dalej. Kilka mil dalej auto znów padło. Tym razem mieliśmy zasięg i wezwaliśmy mamę, ale do nas podjechał wielki samochód — i wysiedli ci sami faceci. Ponownie naprawili auto i odjechali. Do dziś pamiętam zimny dreszcz, jaki wtedy przeżyłem — dwa razy myślałem, że umrzemy, a ci ludzie okazali się ratunkiem i przypomnieniem, by nie oceniać pochopnie.

#2

Znajoma była w niedrogim hostelu w Tajlandii. W nocy personel obudził ją i przeniósł na inny piętro — okazało się, że w pokoje na tamtej kondygnacji wprowadzono gaz w ramach walki z pluskwami. Pomyłkowo umieszczono tam gości i niestety część z nich straciła życie, zanim personel zorientował się, co się stało.

#3

Podróżując samotnie pociągiem w Atenach, grupa mężczyzn próbowała wypchnąć mnie z wagonu na przystanku. Trzy kobiety krzyknęły i odciągnęły mnie z powrotem. Dopiero potem jedna z nich, która mówiła po angielsku, wyjaśniła, że chcieli mnie porwać. Zawoziły mnie na hostel i radziły, bym nie chodziła sama w krótkich szortach i topie.

#4

Najbardziej pamiętam dwie sytuacje. Po pierwsze: przejazd przez Kambodżę — dotarliśmy do Preah Vihear, spornego terenu przy granicy z Tajlandią. Kierowca rozmawiał z uzbrojonymi strażnikami, pożyczył mi lornetkę i zobaczyłem tajską armię z bronią ustawioną w naszym kierunku. Szybko stamtąd odjechaliśmy. Po drugie: trekking po lodowcu Fox w Nowej Zelandii. W pobliżu końca trasy pod nogami rozpadły się schody; mój chłopak spadł w szczelinę, potoczył się i zatrzymał na klinie lodu tuż przed urwiskiem. Trzymałem się za jego dłoń, ale palce mu się wyślizgnęły. Na szczęście przeżył, choć został z trwałym bólem barku i kolana — nigdy nie zapomnę krzyku, jaki wyrwał mi się, gdy wpadł w przepaść.

#5

W Indiach nasz autobus zahamował na ostrym zakręcie, a jadący z naprzeciwka drugi autobus zatrzymał się dosłownie na stopień od nas — kierowcy zaczęli się śmiać i drwić. Po 15 minutach zobaczyliśmy autobus z poprzedniej dekady, który stoczył się z urwiska. To był naprawdę intensywny moment.

#6

W Filipinach, jadąc vanem przez góry z dużym przyjacielem, natknęliśmy się na punkt kontrolny. Mężczyźni wyglądali na nieregularne siły — bez oznaczeń — przeszukali bagaże i rozmawiali z kierowcą po tagalsku. Usłyszeli słowo „Amerykanin” — byliśmy jedynymi Amerykanami w busie. Po chwili machnęli na nas ręką i puścili dalej. Później ktoś powiedział nam, że to była strefa kontrolowana przez partyzantów, którzy ostatnio porywali Amerykanów dla okupu. Prawdopodobnie uratował nas rozmiar mojego przyjaciela — mieliśmy dużo szczęścia.

#7

W Kosowie grupa dzikich psów goniła mnie z przystanku do hotelu o 3 nad ranem. Innego razu starsza kobieta krzyczała na mnie po rosyjsku w pociągu, aż poprawiła mi pościel i pilnowała, by było tak, jak ona uważała za słuszne.

#8

Po raz pierwszy byłem w Nowym Jorku z rodziną. Tego pięknego wtorkowego poranka robiliśmy zdjęcia przy Wall Street, gdy pierwszy samolot uderzył w WTC.

#9

Znajoma w Zimbabwe została porwana z bronią przy głowie i zmuszona do pójścia do bankomatu — okradli jej konto, a potem porzucili poza miastem. Mogło skończyć się znacznie gorzej.

#10

Lecieliśmy do Malezji z Wietnamu w dniu, kiedy zniknęło MH370. Na lotnisku wszędzie pokazywali przebieg wydarzeń — lecieliśmy liniami Malaysia Airlines i oboje mocno się denerwowaliśmy. Serce biło nam jak szalone, dopóki bezpiecznie nie wylądowaliśmy.

#11

Byłem w barze w Atenach w 1985 roku, gdy ktoś zostawił tam ładunek wybuchowy. Ponad pięćdziesiąt osób zostało rannych — na szczęście mnie nic poważnego nie spotkało, tylko dudniło mi w uszach przez kilka dni.

#12

Lot do Orlando trafił na ekstremalne turbulencje — nagłe, silne spadki, ludzie wylatywali z siedzeń, bagaże spadały z półek, pasażerowie krzyczeli. To była pierwsza chwila, kiedy naprawdę pomyślałem, że coś może się stać.

#13

Spacerowałem po mieście w Algierii i wszedłem w dzielnicę, gdzie na ulicy nie było w zasadzie nikogo. Podszedł do mnie bardzo wysoki starszy mężczyzna z siwą brodą i powiedział po angielsku, że nie jestem tu bezpieczny i muszę iść za nim. Zaprowadził mnie do domu, zawołał kilku mężczyzn ubranych na czarno, którzy początkowo patrzyli na mnie wrogo. Okazało się, że jeden z nich zawstydził innych — planowali mnie porwać, ale on ich upomniał i zachował się gościnnie. Wypiliśmy herbatę, rozmawialiśmy o polityce USA, a potem odwiedziłem jego bibliotekę i podarowałem mu książkę. TLDR: dziwny, ale ostatecznie ratujący życie gest starszego człowieka.

#14

Znajoma pojechała do Jamajki z rodzicami jako dziecko. Wróciwszy do pokoju hotelowego, odkryli intruza, który chciał ich okraść — dźgnął tatę dziewczynki, który przeżył. Cała rodzina potem chodziła na terapię, bo to wydarzenie zostawiło traumę.

#15

Szłam do apteki w Rabacie w Maroku z dwiema innymi wolontariuszkami. Minęła nas para na motorze, zawrócili, mężczyzna wyciągnął maczetę i podbiegł. Koleżanki rzuciły torebkę i telefon i uciekły; mnie trzymał maczetą pod gardłem, trzymałam torbę z dokumentami. Wydarzenie przerwało lokalne zgromadzenie kierowców i ktoś zaoferował podwiezienie nas do domu. Wsiadłyśmy do minivana i szybko zorientowałyśmy się, że jedziemy w złym kierunku — kobieta w środku zaczęła łamać przepisy. Wybiegłyśmy z jadącego pojazdu i uciekłyśmy. TLDR: napad z maczetą i prawie handel ludźmi — pierwsza podróż zagraniczna, która skończyła się traumą.

#16

W Arubie kierowca wycieczki ominął mój przystanek i zjechał w mało uczęszczane miejsca. Poczułam, że coś jest nie w porządku, zaczęłam udawać, że wysłałam SMS-a i że ktoś czeka — to zadziałało: kierowca zawrócił i nagle robił się miły, opowiadając o rodzinie. Miałam zero zasięgu i kłopoty — to jedna z tych chwil, gdy zdałam sobie sprawę, jak bezbronny jest samotny podróżujący — kobieta.

#17

W Chorwacji, w drodze na plażę, zatrzymaliśmy się przy polu, żeby odsapnąć. Nasz pies wyskoczył i pobiegł w pole — kilka metrów dalej stał znak: „Uwaga, pole minowe”. Na szczęście nic się nie stało, ale adrenalina wtedy była ogromna.

#18

Zostałem okradziony przez trzech kieszonkowców w metrze w Paryżu. Reagowałem głośno i zrobiłem większą scenę niż oni, zatrzymałem pociąg — ktoś pobiegł po konduktora i ochronę. Kieszonkowcy oddali mój portfel i uciekli. To wydarzenie do dziś robi wrażenie na mojej żonie.

#19

W 1992 roku wchodziłem na schody do kasy biletowej głównego dworca w Warszawie, kiedy obok mnie ktoś spadł po schodach — miał śrubokręt w brzuchu. To obraz, którego nie zapomina się łatwo.

#20

Na Igrzyskach w Soczi widziałem, jak bezpańskie psy zaatakowały tłum i rzuciły się na jednego z naszych tłumaczy, zanim ludzie je przepędzili. To otworzyło mi oczy na realne niebezpieczeństwo zwierząt bez opieki.

#21

Byliśmy w Tokio w marcu 2011 roku, gdy wydarzyło się trzęsienie ziemi Tohoku. Pociąg zatrzymał się i wagon zaczął się trząść przez dobre kilka minut. Potem ogłoszono ewakuację, tory zostały zamknięte i wróciliśmy pieszo do hotelu. Przez następne dni odczuwaliśmy wstrząsy — dopiero potem, oglądając relacje, zrozumieliśmy, jak blisko byliśmy katastrofy i jak groźna była sytuacja przy elektrowni jądrowej.

#22

Moja pierwsza wizyta przy London Bridge przypadła na dzień zamachu, gdy samochód wjechał w tłum.

#23

W Neapolu czekaliśmy na nocny pociąg — po tym, jak ktoś próbował ukraść nasze torby, trzymaliśmy się razem. To dobrze, bo mężczyzna, który od godziny gwizdał za nami, próbował wejść z nami do łazienki i najwyraźniej miał złe zamiary.

#24

Kulty odpowiedzialne za kilka morderstw w Chinach próbowały mnie zwerbować — na szczęście nic z tego nie wyszło.

#25

W Rumunii, pracując wolontaryjnie przy rozbudowie szkoły, wyszedłem po wodę i podjechało do mnie auto, które zaczęło zachęcać, bym wsiadł i obejrzał ich „fajne rzeczy”. Naciskali, aż wróciłem do grupy — potem auto kilka razy krążyło wokół miejsca naszego pobytu. Dni później widziałem podobne zachowanie — do dziś uważam, że mogło to skończyć się bardzo źle.

#26

W Gwatemali na wycieczce po ruinach Majów szukałyśmy toalety z koleżanką. Gdy jedna z nas korzystała, do środka wbiegł mężczyzna w mundurze z dużą bronią i krzyczał coś po hiszpańsku. Złapałyśmy się i uciekłyśmy w dół wzgórza, cały czas słysząc jego krzyki — nic nam się na szczęście nie stało, ale byłyśmy przerażone.

#27

W Tajlandii, na plaży Pattaya, grupa mężczyzn próbowała negocjować ze znajomymi „kupno” mnie — ciągnęli mnie za ręce i pytali „ile?”. To był przerażający moment; miejsce to ma czarną stronę turystyki i trzeba być ostrożnym, choć większość Tajlandii jest bezpieczna.

#28

W Kostaryce jechałem z dwoma biznesmenami, którzy mieli kupić klub nocny. Kiedy taksówkarz wiózł nas w nieznane, partnerzy wyczuli zagrożenie — jeden z nich wyjął długopis i kazał mi go trzymać „na odparcie”. Drugi złapał telefon kierowcy i krzyknął, by nas zawiózł z powrotem do hotelu. Udało się — wróciliśmy bezpiecznie. Byłem wtedy młody i naiwne, nie zdawałem sobie sprawy, że noszenie drogich ozdób w niektórych miejscach to zaproszenie do problemów.

#29

W Grecji zasnąłem w autobusie dalekobieżnym, a obudziła mnie starsza kobieta bez zębów, która łapała moje włosy i powtarzała coś po grecku. Inni pasażerowie uznali to za zabawne, ale ja nie mogłem wysiąść — musiałem ją odpędzić sam i resztę podróży spędziłem wściekły i zażenowany.

#30

W Rumunii zaczepiła mnie kobieta z dzieckiem i próbowała mi niemal „sprzedać” niemowlę — grupa dzieci dotykała mnie, oceniając moją odzież, a cała scena wyglądała jak handlarstwo noworodkami dla turystów. Gospodarze, u których mieszkałem, powiedzieli, że to lokalny proceder: kradzieże dzieci z innych miast i ich odsprzedaż. To było szokujące i smutne doświadczenie.

Reklama

Share

Najnowsze

87 mitów o mężczyznach i kobietach, których ludzie nie chcą porzucić

Oto zebrane opinie o najbardziej utrwalonych przekonaniach o płciach — krótkie, często zabawne, czasem irytujące…

8 godzin temu

67 projektów tak złych, że trudno uwierzyć, że są prawdziwe

Empatia to niedoceniona supermoc w pracy kreatywnej. Dobry projektant potrzebuje nie tylko wiedzy technicznej —…

10 godzin temu

85 wpadek projektowych, które budzą niepokój

Uwielbiamy wszystko, co związane z designem — od dziwacznych butów po pomysłowe opakowania. Tym razem…

11 godzin temu

Artysta, który tworzy zabawne komiksy. 62 nowe rysunki, które poprawią Ci humor

Komiksy o zwierzętach, które rozśmieszają codzienność Komiksy z udziałem zwierząt potrafią uczynić nawet zwykłe sytuacje…

12 godzin temu

80 katastroficznych metamorfoz fryzur, które ludzie musieli znosić

Niezależnie od tego, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, wszyscy znamy to upokorzenie po fatalnej wizycie…

1 dzień temu

49 wpisów, które zrozumieją tylko dzieci lat 80., 90. i 2000.

Powrót do 1975: "The Muppet Show" przewidział, jak większość kobiet będzie wyglądać w 2023 Nie…

1 dzień temu