
Ho ho ho! To znowu ten czas w roku – pora na brzydkie świąteczne swetry.
Jeśli potrzebujesz wprowadzenia, pomyśl o tym swetrze, który dała ci babcia, który jest pokryty reniferami i płatkami śniegu i ma małe dzwoneczki, które dzwonią, gdy się poruszasz. Tym, którego przysięgałeś, że nigdy, przenigdy nie założysz, ale jakimś cudem skończyłeś w nim na imprezie świątecznej w biurze, ponieważ „to tradycja”.
Te swetry mogą być naprawdę urocze. Mogą być tandetne i przesadne, ale o to chodzi. Są sposobem na ogarnięcie świątecznej radości! Zrelaksować się i baw się dobrze. Bo ostatecznie o to chodzi w tym sezonie, prawda?
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…