
Dzisiaj na Facebook Marketplace trafisz na dosłownie wszystko. Szukasz używanego roweru w okolicy? Proszę bardzo. Chcesz oddać nadmiar jabłek z ogrodu? Ktoś chętnie je zabierze. A jeśli marzysz o przerażającej dekoracji do domu na śmieszny prezent typu „White Elephant”, też nie powinno być z tym problemu.
Żeby sprawdzić, jak dziwna potrafi być ta platforma, zajrzeliśmy na konto Instagram Marketplace Doubletakes i wybraliśmy najzabawniejsze wpisy. Od niepokojących kostiumów po tekturowe wycinki Matthew McConaughey — przewijanie takich ogłoszeń to czysta rozrywka.
Aby dowiedzieć się więcej o tym szalonym instagramowym projekcie, skontaktowaliśmy się z jego twórcą, Michaelem. Chętnie opowiedział, jak to wszystko się zaczęło.
„Marketplace Doubletakes powstało, żeby nie zwariować podczas lockdownów związanych z COVID,” wyjaśnił Michael. „Zawsze lubiłem polować na dziwne rzeczy, kolekcjonować i od czasu do czasu odsprzedawać. Przeglądanie Facebook Marketplace i wyławianie najdziwniejszych ogłoszeń oraz dzielenie się nimi było wtedy świetnym zajęciem — i zostało ze mną na dłużej.”
„To, że strona zdobyła taką popularność, wciąż mnie zaskakuje — nigdy nie zakładałem, że urośnie do takich rozmiarów. Jestem wdzięczny, że tyle osób o podobnym poczuciu humoru śledzi to, co publikuję,” przyznał Michael.
Obecnie Marketplace Doubletakes ma ponad 38 tysięcy obserwujących, a Michael opublikował już tysiące zabawnych zrzutów ekranu.
Michael wyjaśnia, że powodów jest wiele: „W dzisiejszych czasach wiele osób szuka dodatkowego zarobku. Facebook Marketplace to łatwe i darmowe miejsce, żeby wystawić coś i spróbować zarobić na rzeczach, których chcą się pozbyć. To nie wymaga dużego wysiłku — wystawiasz i czekasz na zgłoszenia.”
„Jest wiele serwisów do sprzedaży i odsprzedaży, ale Facebook Marketplace jest najbardziej dostępny, zwłaszcza dla starszych użytkowników,” mówi Michael. „Nie jest pełen profesjonalnych sprzedawców, którzy robią rzetelne research, wrzucają setki zdjęć i wysyłają rzeczy na cały świat. To raczej miejsce dla ludzi, którzy chcą się pozbyć rzeczy bez dużego zaangażowania.”
„Na Marketplace dominują ludzie, którzy chcą oczyścić strych albo pozbyć się rzeczy — często z przekonaniem, że coś wartego jest w ich rękach i może się sprzedać,” tłumaczy twórca. „Nie robią dużego researchu i nie chcą wysyłać paczek. Dla mnie te ogłoszenia mają w sobie więcej autentyczności i to one idealnie pasują do mojego projektu.”
Zapytaliśmy Michaela, czy ma swoje ulubione przedmioty. „Mam ich mnóstwo. Ciężko wybrać, bo wszystko, co publikuję, w jakiś sposób mnie bawi,” przyznał.
Przyznał też, że czasem kupuje rzeczy, które wcześniej zamieścił, i chętnie udostępnia informacje zainteresowanym użytkownikom. „Chciałbym, żeby dziwne przedmioty trafiały w ręce osób, które je docenią. Gdybym miał nieograniczone środki, pewnie kupiłbym wszystko, co pokazuję.”
Michael radzi: „Rzucaj szeroką sieć. Bądź systematyczny. Przeglądaj bez końca i korzystaj z paska wyszukiwania. Diamenty wśród śmieci są bliżej, niż myślisz. Ludzie, którzy sprzedają dziwne rzeczy, zwykle mają ich za dużo — warto z nimi porozmawiać.”
Na koniec Michael dodał: „Dziękuję każdemu, kto odwiedził moją stronę, zostawił komentarz, polubił wpis, przesłał swoje znaleziska i podzielił się historiami o sprzedaży i kupowaniu dziwnych rzeczy w sieci. Dzięki temu poznałem wspaniałych ludzi z całego świata — i to właśnie historie stojące za przedmiotami są dla mnie najważniejsze.”
Jeśli się rozejrzysz, zobaczysz je. Wszystko zależy, czego szukasz. Łatwo ugrzęznąć w negatywach, zwłaszcza gdy…
Dziesięć lat temu 17-letni samiec goryla nizinnego zachodniego, znany jako Harambe, stał się centrum jednego…
Brad Pitt został pozwany przez firmę sprzedającą krem przeciwstarzeniowy do pielęgnacji męskich narządów. Aktor znany…
Jeśli szukasz inspiracji na następny tatuaż albo po prostu chcesz zobaczyć najciekawsze i najpiękniej wykonane…
Zanim powstała fotografia, utrwalenie chwili trwało często godzinami, a czasem dniami — artyści odtwarzali sceny…
Kiedy ostatnio przeprowadzałeś inspekcję domu lub miejsca pracy? Szczerze — w zeszłym miesiącu czy może…