
Paul Noth to rysownik znany z zabawnych, często absurdalnych jednopanelowych komiksów. Jego prace od lat ukazują się w The New Yorker, bawiąc czytelników prostymi kreskami i ciętym humorem. Oprócz rysunków Paul tworzył krótkie filmy animowane m.in. do programów typu Saturday Night Live i Late Night with Conan O’Brien oraz dla Nickelodeon. Jest też autorem i ilustratorem serii książek dla młodszych czytelników How to Sell Your Family to the Aliens.
Inspiracją dla jego komiksów była wieloletnia miłość do gatunku — od Peanuts po klasyków The New Yorker, takich jak Charles Addams czy George Booth. Paul tworzy z jednym celem: rozśmieszyć odbiorcę. Jego dowcipy często pozostają w pamięci, trafiają na lodówki czy do biurowych boksów, dowodząc, że prosta kreska potrafi zrobić duże wrażenie.
Więcej informacji znajdziesz na jego profilach społecznościowych i stronie autora.
Paul zaczynał z fascynacją komiksami na długo przed tym, jak stało się to dla niego pracą. „Zafascynowany komiksami byłem od zawsze — pamięć nie sięga dalej” — opowiada. Ma ADHD, więc krótkie formy narracyjne pasowały mu idealnie. Najbardziej kochał Peanuts, ale pochłaniał wszystkie stare książki i paski komiksowe, nawet te słabsze. Szczególnie inspirowali go klasyczni rysownicy z The New Yorker, jak Charles Addams czy George Booth. To hobby stopniowo przerodziło się w zawód, choć Paul podkreśla, że nie było to planowane: rysował głównie dla frajdy, aż w końcu — mimo starań — stało się to jego chlebem, a jako freelancer zajmuje się wieloma rzeczami.
Tworzenie u Paula to połączenie systematycznej pracy nad żartami i swobodnego rysowania. „Zapisuję mnóstwo pomysłów, a potem rysuję te najlepsze. Staram się wymyślić sto nowych żartów miesięcznie, choć nie zawsze mi się udaje. Sporo też bezcelowo bazgrzę — rzadko prowadzi to od razu do żartu, ale pomaga w eksploracji postaci, form i sytuacji” — mówi autor.
W centrum jego rysunków leży potrzeba połączenia z odbiorcą poprzez śmiech. „Mam nadzieję, że ludzie będą to po prostu śmieszne. Chcę tworzyć dobre żarty, które przetrwają. Wzory, które się pojawiają — to raczej moje osobiste sprawy niż świadomie dobrane tematy. Gdybym miał pokazać komuś swoje prace po raz pierwszy, po prostu wybrałbym kilka rysunków i liczył na powodzenie” — tłumaczy Paul.
W pracach Paula działa prostota: krótka sytuacja, silny punkt widzenia i trafna puenta. To przypomnienie, że nie trzeba wiele, by rozbawić — czasem wystarczy jeden kadr ze szczerym pomysłem.
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…
Psy mają swoje uniwersalne przyzwyczajenia Psy występują w różnych kształtach, rozmiarach i rasach, ale wiele…
Koty potrafią zamienić zwykłą chwilę w komedię Koty mają wyjątkowy talent do zamieniania nawet najbardziej…
Zanim Ryan Reynolds stał się Deadpoolem, zanim zyskał reputację najbardziej charyzmatycznego sprzedawcy ginu w sieci,…