
Inteligencja emocjonalna, życzliwość i wrażliwość są niedoceniane. To cechy, które powinni mieć dojrzali ludzie, ale w praktyce nie występują zbyt często. Kiedy jednak spotykasz kogoś, kto je posiada — natychmiast się wyróżnia.
W uroczej dyskusji na AskReddit kobiety opowiadały o tym, co zrobili mężczyźni, co ich autentycznie zaskoczyło — i to w najlepszy możliwy sposób. Przeczytajcie ich historie i miejcie oczy szeroko otwarte. Same pozytywne wibracje!
Badania i eksperci wskazują, że cechy takie jak życzliwość, otwartość czy inteligencja emocjonalna liczą się bardziej niż wygląd zewnętrzny. Osoby emocjonalnie dojrzałe potrafią oddzielić swoje emocje od tożsamości — wiedzą, że nie są „złe” tylko dlatego, że czasem odczuwają złość. Biorą odpowiedzialność za swoje uczucia, potrafią słuchać innych i przyjmować feedback bez defensywy. Chodzi o pozostawanie spokojnym i opanowanym nawet w trudnych sytuacjach.
Miałam ciężkie życie, pracowałam na długich zmianach i czułam się bardzo samotna. Poznałam go przez aplikację randkową — po serii kiepskich randek wydawał się inny. Na pierwszym spotkaniu przyszedł z torebką, a w środku był mały, wydrukowany w 3D szkielet dinozaura — pamiętał, że powiedziałam, że kocham dinozaury. Zrobiło mi się bardzo wzruszająco. Dziś to mój mąż — jesteśmy razem od siedmiu lat i jesteśmy szczęśliwi.
Osoba z wysoką inteligencją emocjonalną potrafi nazwać emocje i wyrażać je bez krzywdzenia innych. Reguluje swoje reakcje, uczy się na błędach, akceptuje krytykę i rozumie swoje mocne oraz słabe strony. To również empatia, ciekawość świata i gotowość do przyjmowania odpowiedzialności za własne działania.
To umiejętność, którą można rozwijać. Warto: mieć empatię, ćwiczyć aktywne słuchanie, przyjmować krytykę, umieć mówić „nie”, brać odpowiedzialność za swoje czyny, uczyć się odpuszczać po błędach, dzielić się uczuciami, rozwiązywać problemy w sposób satysfakcjonujący dla wszystkich, mniej oceniać innych i zastanawiać się, dlaczego robimy to, co robimy.
Kiedy miałam 17 lat i poszłam z fałszywym dowodem do klubu, zainteresował się mną starszy mężczyzna. Kiedy na chwilę odszedł, podszedł do mnie nieznajomy i powiedział: „Wyglądasz na za młodą na to miejsce. Ten facet nie jest dobrym człowiekiem. Jeśli chcesz, zadzwonię po taksówkę.” Gdy tamten wrócił i stał się nachalny, tamten nieznajomy pomógł mi wrócić do bezpieczeństwa. Nigdy nie zapomnę jego gestu.
Pierwszego dnia w moim mieszkaniu, kiedy mój ówczesny chłopak opowiadał historię, potrzymałam bezmyślnie ogon mojego kota przy jego ustach jak mikrofon. Przerwał, stuknął lekko w ogon, jakby „testował” mikrofon, i kontynuował opowieść mówiąc do ogona. Wtedy wiedziałam, że to jest ten człowiek.
Stanął w mojej obronie wobec okrutnych rodziców, kiedy nikt inny tego nie robił.
Kiedyśmy zaczęli się spotykać, zauważył, że w wynajmowanym przeze mnie domu nie ma czujników tlenku węgla. Powiedział, że przywiezie i zainstaluje — i tydzień później zrobił to bez fanfar. To nie tylko dbałość o bezpieczeństwo, ale też to, że powiedział, że coś zrobi, i faktycznie dotrzymał słowa. Później planował naszą przyszłość z uwzględnieniem mnie — to było niezwykle przemyślane i wzruszające. Dziś mamy dom z „męską jaskinią” dla niego i biblioteką dla mnie.
Gdy ktoś jest bardzo miły dla zwierząt, wiele to mówi o jego charakterze — nawet jeśli dopiero się poznajecie.
Facet podszedł do mnie w kawiarni i próbował mnie poderwać. Grzecznie odmówiłam. Odszedł z uśmiechem mówiąc: „W porządku, miłego wieczoru.” Nie obrażał mnie, nie robił sceny. Byłam tak zaskoczona, że poprosiłam go o numer — nie zaiskrzyło, ale potem polecałam go znajomym. Taka uprzejmość naprawdę robi różnicę.
Mój mąż zawsze robił to, co obiecał: dzwonił, kiedy mówił, przychodził na umówione spotkania. Można było na niego polegać — co w moich wcześniejszych związkach było rzadkością. Jesteśmy razem prawie 33 lata i nadal jest taki sam.
Moją żonę wzruszyło, że zapłaciłem 91 dolarów za ratunkowe leczenie weterynaryjne jej kota, kiedy oboje byliśmy spłukani — inaczej kot by umarł. To było w 1984 roku, jesteśmy małżeństwem niemal 39 lat.
Poprosiłam go tylko, by nie używał pewnych słów w mojej obecności (obraźliwych określeń). Powiedział „okej” i nigdy więcej ich nie używał — nie argumentował, nie wyśmiewał mojej wrażliwości. Po prostu uszanował moją prośbę.
Za każdym razem, gdy wchodzimy do miejsca, gdzie był wcześniej, pracownicy witają go z uśmiechem — to samo w sklepach czy na stacji benzynowej. Ma w sobie coś, co sprawia, że ludzie go pamiętają.
Dwaj przyjaciele z uczelni zebrali się i kupili dla mnie koszulkę ulubionej drużyny piłkarskiej, bo dawno temu nie mogłam sobie na nią pozwolić. Włożyli wysiłek, żeby dowiedzieć się, który model chcę — wzruszyłam się, a potem moja drużyna zdobyła Ligę Mistrzów. Planuję oprawić tę koszulkę.
Spotkałam go na izbie przyjęć — jego tata był chory, a on mimo stresu i długiego oczekiwania był spokojny, serdeczny i bardzo troskliwy wobec ojca. Jego sposób bycia naprawdę mnie ujął.
Kiedy mój ówczesny chłopak chwalił się, że zdradza mnie, on podszedł do mnie na uboczu i opowiedział wszystko, bo „zasługiwałam, żeby wiedzieć”. Kupił mi napój i spokojnie porozmawiał, nie wykorzystując mojej sytuacji — naprawdę mi pomógł.
Byliśmy na randce i starsza pani nie mogła zapłacić za bilet autobusowy. Mój towarzysz wyszedł i za nią zapłacił — najczulsza rzecz, jaką widziałam.
Faceci, którzy przeciwstawiają się innym mężczyznom, gdy ci są bez powodu chamscy czy agresywni — od razu zwracają uwagę w najlepszy sposób.
Mój mąż, będąc studentem, jeździł motocyklem do mnie nawet zimą, kiedy temperatura spadała do -20°C. Mówił, że to nic takiego, ale przyznał potem, że było trudno — ale warto było, żeby mnie zobaczyć.
Przyniósł mi śniegowe lody. W czasie studiów wiedział, że ja rzadko widziałam śnieg, więc przyjechał z składnikami i zrobił dla mnie śniegowe lody na parkingu akademika. Pobraliśmy się i mieliśmy razem 44 lata.
W pracy rozmawialiśmy o traumach. Kiedy jedna z osób wspomniała o pobytach w szpitalu psychiatrycznym, inny mężczyzna odpowiedział: „Wszyscy mamy swoją historię” — bez osądzania, z empatią. Taka postawa naprawdę robi wrażenie.
Sprawił, że poczułam się wysłuchana w grupie nowych ludzi — delikatnie zwrócił uwagę temu, kto mnie przegadał, i dzięki temu mogłam dołączyć do rozmowy. Dzięki niemu nie byłam już taka wycofana.
Po prostu bycie naprawdę troskliwym i uprzejmym człowiekiem bez oczekiwania na cokolwiek w zamian — to wiele mówi o charakterze.
Po burzliwym spotkaniu w pracy napisałam do niego, że byłam przytłoczona. Wsiadł w autobus i przyjechał do mojego biura — to prawie półtorej godziny podróży. Przytulił mnie, zabrał do domu i zaproponował oglądanie zachodu słońca. Taki gest sprawił, że poczułam się naprawdę kochana.
Postarał się zrozumieć, czym jest mizoginia i jak wpływa na kobiety — i potem stawał w obronie kobiet wobec innych mężczyzn.
Przytrzymał mi włosy, kiedy byłam pijana i wymiotowałam.
Która z tych historii wywołała u Ciebie największy uśmiech? Co zrobiła dla Ciebie jakaś bliska osoba, co sprawiło, że wyróżniła się w pozytywny sposób? Jak oceniasz swoją własną dojrzałość emocjonalną — jest coś, nad czym chciałbyś popracować?
Jeśli się rozejrzysz, zobaczysz je. Wszystko zależy, czego szukasz. Łatwo ugrzęznąć w negatywach, zwłaszcza gdy…
Dziesięć lat temu 17-letni samiec goryla nizinnego zachodniego, znany jako Harambe, stał się centrum jednego…
Brad Pitt został pozwany przez firmę sprzedającą krem przeciwstarzeniowy do pielęgnacji męskich narządów. Aktor znany…
Jeśli szukasz inspiracji na następny tatuaż albo po prostu chcesz zobaczyć najciekawsze i najpiękniej wykonane…
Zanim powstała fotografia, utrwalenie chwili trwało często godzinami, a czasem dniami — artyści odtwarzali sceny…
Kiedy ostatnio przeprowadzałeś inspekcję domu lub miejsca pracy? Szczerze — w zeszłym miesiącu czy może…