
Cristian Marianciuc wpadł niedawno na nietypowy pomysł. „Po codziennym składaniu i ozdabianiu origami przez 1000 kolejnych dni, zrobiłem sobie krótką przerwę, ale nie mogłem przestać tworzyć nowych, choć nie robiłem już tego na co dzień.” – opowiada artysta.
„Pozwalam sobie odkrywać więcej tematów i technik oraz znajdować inspirację w jeszcze większej liczbie miejsc.”
Oto niektóre z jego najnowszych dzieł. Są inspirowane takimi rzeczami, jak grecka mitologia i japoński folklor, a inne pochodzą z radości natury lub osobistych doświadczeń.
„Ain't no stopping us now, we're on the move.” Gdyby technologia miała swoją piosenkę przewodnią,…
Czymś, co dzieje się w klubie, ma zostać w klubie, prawda? Niekoniecznie. Kilka osób przekonało…
Nie każdy nadaje się na rodzica. Niektórzy świadomie wybierają życie bez dzieci, by w pełni…
Stare fotografie to jak małe wehikuły czasu — przenoszą nas w przeszłość i ożywiają momenty,…
Opieka nad zdrowiem psychicznym wciąż bywa tematem, o którym wielu woli nie mówić. Dla niektórych…
Wprowadzające przemyślenia o pokoleniach Między millenialsami a pokoleniem baby boomerów toczy się od lat niemal…