
Nikolai Tolstyh fotografuje papierowe wycinanki, przedstawiające sylwetki zwierząt, osadzone w barwnej scenerii roślinnego tła. Efekt jego działań jest bezbłędny – zwierzęta ożywają, tknięte energią, którą czerpią wprost z natury.
Wycinankę stworzono po raz pierwszy w VI wieku, w Chinach, jednak ta sztuka dotarła do Europy dopiero na przełomie XVI i XVII wieku.
Niewiele rzeczy cieszy tak bardzo jak powrót do domu i merdający ogon wiernego, futrzanego przyjaciela…
Dlaczego te rysunki trafiają do nas tak mocno Są komiksy, które śmieszą krzykliwością i gęstością…
Internet uwielbia metamorfozy — zwłaszcza te, które obiecują wyraźniejszą linię żuchwy bez skalpela. Wielu zaintrygowało…
Fotografia jako opowieść Zdjęcie to nie tylko zatrzymana chwila — to często pełna, poruszająca historia…
„Ain't no stopping us now, we're on the move.” Gdyby technologia miała swoją piosenkę przewodnią,…
Czymś, co dzieje się w klubie, ma zostać w klubie, prawda? Niekoniecznie. Kilka osób przekonało…