
Magdalena Żołnierowicz kilka lat temu zaczęła malować sowy. „Czas mija, a ja nie mogę przestać!” – opowiada artystka. „Mój mózg nieustannie podsuwa mi coraz więcej pomysłów. Pojawiły się nowe piękności: maleńka (około 1 cm) seria puchu!”
Instagram: @magdalena.illustration
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…