
Pierwszy wianek jaki zrobiła profesorka college’u kwiatów Yarely był dla jej psa, australijskiego owczarka Freyi. I to było tylko dla szczeniaka, aby zrobić fajne zdjęcia na Instagramie. Cóż, to, co zaczęło się jako prosta propozycja dla zdjęcia, wkrótce przekształciło się w markę. Kalifornijka stworzyła firmę Freya’s Floral Company, która oferuje wybór wianków kwiatowych dla ludzi i zwierząt. „Otrzymałam tak pozytywne opinie, że postanowiłam zacząć tworzyć wianki dla innych psów, aby szerzyć miłość.” – powiedziała Yarely.
Artystka wykorzystuje sztuczne kwiaty do konstruowania delikatnych kompozycji, nawet oferując niestandardowe zamówienia. Zwykle twierdzi, że każdy pojedynczy wianek, który wytwarza, jest wyjątkowy, nawet te wykonane z tego samego wyboru kwiatów o różnych składach.
Kiedy Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, trudno przypuszczać, że pewnego dnia stanie się też…
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…