
Karteczki samoprzylepne – bez nich świat niewątpliwie pogrążyłby się w chaosie. Nikt nie pamiętałby o swoich zadaniach, ściany biur wyglądałyby całkiem surowo, nikt nie umieszczałby pasywno-agresywnych wiadomości na drzwiach lodówki, a przede wszystkim przegapilibyśmy tę niesamowitą wojnę na kolorowe karteczki! Wszystko zaczęło się niewinnie, od zwykłego „cześć” na szybie jednego z biurowców. Już wkrótce pojawiła się odpowiedź: „co tam?”. Pracownicy nie zamierzali na tym poprzestać – budynki mieszczące w sobie agencje reklamowe nie mogły narzekać na brak kreatywnych ludzi, którzy chętnie podjęli się kontynuowania zabawy. Nie minęło wiele czasu, by większość okien wypełniła się mnóstwem zabawnych obrazków i wiadomości. Ostatecznego efektu nie spodziewała się żadna z zaangażowanych osób!
Managerowie firm zarządzili ostatecznie usunięcie z okien wszystkich karteczek samoprzylepnych. Koniec zabawy!
Uwaga rebelianci korporacyjni i obrońcy open space: wasze 9–17 właśnie zyskało charakteru, którego HR raczej…
Historia to najlepsza opowieść — pełna dramatów, intryg, zagadek, groteski i zwrotów akcji, które potrafią…
1 Przykryłem jego sufitowy wentylator brokatem. Strzeżcie się mnie. 2 Żyłem tak dobrze, jak tylko…
W surowym i intensywnym świecie łatwo znaleźć ukojenie w twórcach, którzy pokazują ciepłą, prostą stronę…
Dwoje ludzi spotyka się, chodzi na kilka randek i zakochuje. By byłoby tak prosto... W…
Wandalizm zwykle nie jest czymś, co należy chwalić — potrafi być destrukcyjny, uciążliwy i nieuprzejmy.…