
Rauta Andrei to utalentowany fotograf z Bukaresztu, w Rumunii. Po nocy mroźnego deszczu obudził się w szaloną i mroźną sobotę, a całe miasto zostało zamrożone.
„To niezwykłe wydarzenie pogodowe, więc naprawdę trudno było chodzić po ulicach bez łyżew i mieć nadzieję, że żadna gałąź nie spadnie na ciebie.” – powiedział Rauta.
„Wiele samochodów miało pecha, ponieważ zostały uszkodzone przez gałęzie lub nawet całe drzewa, które na nich spadły. Drogi były także pełne drzew, gałęzi i lodu, a niektóre kable zasilające pękały pod ciężkim lodem, co uniemożliwiło funkcjonowanie wielu tramwajów.”
„W nocy widok był apokaliptyczny, ale także interesujący – jak lodowaty film o końcu świata. Więc zrobiłem spacer po mojej dzielnicy, szukając fajnych ujęć.”
Gdy myślimy o psach z ulicy, łatwo wyobrazić sobie błyskawiczne „happy end” po dramatycznym początku.…
Czasami chce się odciąć od świata i wyjechać samemu — ale jako istoty społeczne szybka…
Czy zdarzyło Ci się kiedyś obejrzeć stary film z amatorskimi efektami specjalnymi i roześmiać się…
Na pewno przynajmniej raz w życiu widziałeś coś tak absurdalnego, że nie mogłeś uwierzyć własnym…
Prace, które zatrzymują wzrok Jest w sztuce coś szczególnego, co sprawia, że zatrzymujesz się na…
Fotografowie, podobnie jak inni artyści, latami szlifują swój warsztat. W trakcie nauki poznają zasady kompozycji,…