
Albert jest podróżującym fotografem. Kilka tygodni temu zrobił wszystkie te zdjęcia podczas magicznego poranka: był to poranek, którego nigdy nie zapomni. „Tego ranka gęsta mgła pokryła teren słynnej wioski wiatraków Zaanse Schans w Holandii.” – powiedział Albert. „Miałem szczęście, że byłem tam około piątej nad ranem i robiłem te zdjęcia. To było tak, jakbym szedł w bajce.”
Zaanse Schans jest popularnym miejscem turystycznym. W ciągu dnia jest wypełniona tysiącami turystów i nieprzyjemnie jest tam chodzić. Jednakże, gdy sklepy turystyczne i restauracje są zamknięte, autobusy odjeżdżają, a obszar staje się całkowicie pusty. Fotografowanie późnego wieczoru lub każdego ranka pokazuje prawdziwe piękno tego miejsca.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…