
Kilka lat temu Anthimos Ntagkas próbował fotografii ulicznej i od razu się od niej uzależnił. Był zafascynowany zachowaniem ludzi, gdy nie byli świadomi istnienia fotografa. Uchwycenie prawdziwej tożsamości osoby stało się głównym celem jego pracy, ale z czasem rozwinął umiejętność robienia tego w coraz bardziej kreatywny sposób.
„Najbardziej interesujące są fotografie, które wykorzystują połączenie motywów”, powiedział Ntagkas. „Połączenie dwóch różnych motywów lub więcej na jednym zdjęciu jest bardzo intrygujące”.
Chociaż wpływa na niego wielu mistrzów rzemiosła, głównym zmartwieniem Anthimosa zawsze było wymyślenie czegoś zupełnie innego. I można powiedzieć, że jest w tym naprawdę dobry. Każda z jego prac wydaje się opowiadać inną historię, a umiejętność odkrywania różnych tematów w jego pracy sprawia, że wierzy, że nigdy nie straci zainteresowania fotografią.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…