
Alan McFadyen jest zapalonym fotografem dzikiej przyrody. Po 6 latach prób ostatecznie odnalazł ujęcie, o którym marzył od momentu, w którym rozpoczął swoją przygodę z fotografią. Zgodnie z jego przeliczeniami, spędził 4200 godzin i wykonał aż 720 tysięcy ujęć, by ostatecznie wyłonić wśród nich perfekcyjne zdjęcie polującego zimorodka, przebijającego swoim dziobem gładką taflę jeziora.
„Zdjęcie, o którym marzyłem, to idealne zanurzenie bez skazy w postaci rozprysku. Wymagało to nie tylko odnalezienia odpowiedniego miejsca i precyzyjnego wyboru właściwego momentu, ale także szczęścia natrafienia na ptaka, który bezbłędnie wykona pożądany manewr.” – wyznaje McFayden – „Często zdarzało mi się tworzyć 600 zdjęć w trakcje jednej sesji, ale żadne z nich nie było wystarczająco dobre. Kiedy je teraz oglądam, zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele kosztowało mnie to pracy.”
Wszyscy jesteśmy wyjątkowi Często słyszymy, że każdy z nas jest wyjątkowy — do pewnego stopnia…
Przyjaciółki Kayleigh Brown pokazały, jak dobrze ją znają i jak bardzo ją kochają. Zorganizowały dla…
Wrażenie zakazanego piękna Prace Johna Holcrofta są niepokojące — i to w najlepszym znaczeniu tego…
Psy rządzą światem (albo niedługo będą) Psy mają wyjątkowe miejsce w naszych sercach — i…
68. ceremonia wręczenia nagród Grammy odbyła się w Crypto.com Arena w Los Angeles, łącząc muzyczne…
Wszyscy to znamy — siedzisz w szkolnej ławce, lekcja ciągnie się w nieskończoność i od…