
La Casa del Árbol w ekwadorskim kantonie Baños oferuje odwiedzającym skorzystanie z jedynej w swoim rodzaju „huśtawki na krańcu świata”. Nagrodą za wspięcie się na wysokość 2,660 metrów jest możliwość relaksującego, choć gwarantującego mocne doznania, rozhuśtania się nad bezdenną otchłanią.
Wszyscy śmiałkowie mają okazję podziwiać w ten sposób zapierający dech w piersiach krajobraz i wznoszący się w oddali wulkan Tungurahua.
Jeżeli martwisz się o swoje bezpieczeństwo, przed oddaniem się tej przyjemności możesz sprawdzić stabilność deski, przymocowanej dwiema linkami do zawieszonego powyżej metalowego pręta. Całkowicie bezpieczne. Przynajmniej taką mamy nadzieję.
Odważyłbyś się rozhuśtać?
Zawsze możesz po prostu pozostać w miejscu, bezpiecznie pozując do zdjęcia.
Niektórzy wolą podziwiać ten szalony pomysł z oddali.
Możemy jedynie domyślać się zrelaksowanego wyrazu twarzy turystów, którzy zdecydowali się na porcję mocnych wrażeń. Większość z nich woli jednak nie odrywać stóp od ziemi.
Jeśli mieszkasz w zatłoczonym, szarym mieście, możesz przez dni nie mieć realnego kontaktu z naturą.…
Dla wielu osób vape to po prostu alternatywa dla klasycznego palenia, ale już przy pierwszym…
Guy Fieri świętował swoje 58. urodziny nie tylko tortem i świeczkami, lecz także całkowitą przemianą…
Autorka komiksów Aidee Sea tworzy serię After Death Comics, w której surrealistyczny humor splata się…
Radości z porządkowania nie warto lekceważyć. To nie tylko motyw z książki Marie Kondo —…
Popełnianie błędów zdarza się każdemu — w pracy też. Czasami jednak ludzie robią rzeczy tak…