
Kiedy wychodzisz na ulice miasta, nieuchronnie napotykasz hordy ludzi fotografujących wszystko i wszystkich w zasięgu wzroku swoimi telefonami. To wydaje się normalne. Ale, czy zmieniłaby się twoja perspektywa (zamierzona gra słów), gdyby ci ludzie używali rzeczywistych aparatów, a nie tylko smartfonów? Dla niektórych osób różnica jest ogromna.
Japoński fotograf Tatsuo Suzuki stracił status ambasadora Fujifilm, a film promocyjny przedstawiający go z nowym aparatem fotograficznym X100V został zdjęty (chociaż nadal można go znaleźć na YouTube).
Wszystko to zdarzyło się, ponieważ niektórzy narzekali na „natrętny” i „ofensywny” styl robienia zdjęć, który sprawiał, że czuli się nieswojo.
Kiedy Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, trudno przypuszczać, że pewnego dnia stanie się też…
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…