
Kiedy wychodzisz na ulice miasta, nieuchronnie napotykasz hordy ludzi fotografujących wszystko i wszystkich w zasięgu wzroku swoimi telefonami. To wydaje się normalne. Ale, czy zmieniłaby się twoja perspektywa (zamierzona gra słów), gdyby ci ludzie używali rzeczywistych aparatów, a nie tylko smartfonów? Dla niektórych osób różnica jest ogromna.
Japoński fotograf Tatsuo Suzuki stracił status ambasadora Fujifilm, a film promocyjny przedstawiający go z nowym aparatem fotograficznym X100V został zdjęty (chociaż nadal można go znaleźć na YouTube).
Wszystko to zdarzyło się, ponieważ niektórzy narzekali na „natrętny” i „ofensywny” styl robienia zdjęć, który sprawiał, że czuli się nieswojo.
Wraz z dzisiejszym zaćmieniem Słońca przyciągającym uwagę milionów ludzi na świecie, warto przypomnieć sobie niezwykłe…
Kiedy widzimy znane osoby, zwykle oglądamy efekt końcowy ich kariery — czerwone dywany, głośne projekty…
24 września 1988 roku kanadyjski sprinter Ben Johnson w ciągu 9,79 sekundy pobił rekord świata…
O projekcie Brytyjski fotograf Brock Elbank od wielu lat tworzy portrety osób, których twarze, ciała…
Sztuka i wzornictwo, Sztuki wizualne Opublikowano 03 wrz 2026 Koty mają dar sprawiania, że pozornie…
Love bombing to manipulacja. Ma miejsce, gdy ktoś zasypuje cię słodkimi słówkami i gestami, aby…