
To dzień, w którym szepty o rozbitych lustrach, pęknięciach chodników i nierozsądnym korzystaniu z drabin rozbrzmiewają nieco głośniej w zbiorowej świadomości. Dla większości z nas to po prostu kolejny dzień w kalendarzu, być może z żartobliwym szturchnięciem, aby uniknąć szczególnie odważnych wyczynów. Ale dla wybranych, spektakularnie pechowych nielicznych, wydaje się, że wszechświat krąży wokół tej daty wielkim czerwonym znacznikiem i figlarnym błyskiem w kosmicznym oku, gotowy uwolnić symfonię drobnych (a czasami poważnych) katastrof domowych.
Wszyscy mieliśmy takie dni, kiedy czuliśmy się, jakbyśmy obudzili się po złej stronie grawitacji, gdzie każde zadanie kończyło się komiczną katastrofą. Od kulinarnych katastrof, które doprowadziłyby Gordona Ramsaya do płaczu po samochodowych utrapieniach, które przeczą wszelkiej logice – oto ludzie, którzy prawdopodobnie powinni byli po prostu zostać pod kołdrą.
Sprzątanie to niekończąca się część życia. Od zmywania naczyń, przez odkurzanie, po przecieranie blatów —…
Nie mieszaj pracy z miłością? A może jednak w show-biznesie zdarza się to częściej niż…
Czasami wysoko opłacani menedżerowie potrafią zebrać się w sali konferencyjnej, przeprowadzić setki badań i spotkań,…
Pamiętasz pobudki w sobotę rano, żeby obejrzeć ulubione kreskówki, wieczne oczekiwanie aż połączy się dial‑up…
Internet to ogromne miejsce pełne wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić. W ciągu kilku pierwszych…
Jeśli nie śledzisz zabawnych wpisów Muzeum Wiejskiego Anglii na Twitterze, sporo Cię omija, ale nadal…