
Ursula Aitchison fotografuje swojego psa w dziwnych kostiumach od ponad roku i nie żałuje swojej decyzji.
„Mówią, że lepiej nigdy nie pracować ze zwierzętami, a mimo to, ja spędziłam na tym ostatnie 5 lat mojego życia i nie mogłam być szczęśliwsza.” – opowiada Ursula.
„Inspiracją do ‚Phodography’ był mój nieżyjący już wuj, malarz Craigie Aitchison i jego ukochane Belington Terriery, które zawsze były przy jego boku i w jego pracy.”
„Daje mi ogromną radość, gdy uchwycę niewiarygodną więź, jaką mają ludzie ze swoimi psami, każdy związek jest całkowicie wyjątkowy, a jednak, gdy wyrażamy go na zdjęciu, robi się on taki, którego wszyscy znamy.”
Rodzinne portrety mają zwykle uchwycić ważny moment i dać coś, do czego można wracać przez…
Najciekawszą rzeczą w obrazach Alai Ganuza może być to, jak niewiele potrzeba im do stworzenia…
Trudno patrzeć na grupę maleńkich, szeroko otwartych oczu szczeniąt i wyobrazić sobie, że niektóre z…
Dla większości z nas jedzenie to coś do zjedzenia. Dla Sarah Rosado może ono jednak…
W miarę jak świat nadal odczuwa brak jednej z największych obrończyń dzikiej przyrody, wzruszające przypomnienie…
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…