
Wyobraź sobie, że przychodzisz do fajnego miejsca, aby dobrze się bawić, słuchać muzyki, tańczyć i odpoczywać. I nagle pojawia się nieznajomy, który prosi cię o pocałunek. Czy byłbyś zbyt zawstydzony, czy zrobiłbyś krok do przodu? Johanna Siring, fotograf z Nowego Jorku, uczyniła to rzeczywistością podczas festiwalu Roskilde w Danii. Jej głównym celem było uchwycenie istoty ludzi na wszystkich zdjęciach. Jak pokazuje nasz artykuł, znalazła skuteczne narzędzie do odkrywania, kim naprawdę są.
Jesteśmy naprawdę pod wrażeniem zmian, jakie może spowodować pojedynczy pocałunek i chcemy cieszyć się tym niezwykłym projektem.
Kiedy Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, trudno przypuszczać, że pewnego dnia stanie się też…
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…