
Kto nie lubi dostawać kwiatów? Regularnie? Od tajemniczego wielbiciela? To bez wątpienia klasyczny przepis na poprawienie komuś dnia. Kiedy Rosie z Wielkiej Brytanii zauważyła różowe kwiaty regularnie pojawiające się na jej tarasie, nie miała pojęcia, kto je przynosił. Pewnego dnia udało jej się to odkryć.
To była Willow, kotka jej sąsiadów! „Przez chwilę była to tylko legenda, że robiła to ona. Aż do wczoraj, kiedy gotowałam i zauważyłam, jak zeskakuje z różowym kwiatkiem w pyszczku.” – powiedziała Rosie. „Byłam tak podekscytowana, że poszłam ją sfilmować, ponieważ jest taka urocza i nigdy wcześniej nie widziałam, żeby kot przyniósł coś innego niż martwe zwierzęta.”
Willow kocha wszystkich i wszyscy kochają Willow. Często odwiedza ludzi z całego regionu, a w zamian dostaje kocie smakołyki.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…