
Agne Jagelaviciute chętnie opowiada o zakupowym oszustwie, który jej się przydarzył. „Podczas przeglądania Facebooka natknęłam się na reklamę internetową.” – opowiada Agne. „Nic nie mogło pójść źle: strona wyglądała na godną zaufania, a zdjęcia ubrań były tak zapierające dech w piersiach, że mogłam sobie wyobrazić, że jestem jedną z tych pięknych kobiet, nonszalancko chodzących po nowojorskich ulicach i skupiających na sobie wzrok przechodniów. Muszę przyznać, że niezwykle atrakcyjne i prawie niewyobrażalne ceny powinny wzbudzić we mnie podejrzenia. Ale jestem tylko człowiekiem!”
„Więc załadowałam mój wirtualny koszyk na zakupy różnymi ubraniami i… czekałam na dostawę.” Przedstawiamy rezultat jej zakupów.
Trudno nie porównywać naszego prawdziwego życia do idealnych zdjęć, które przewijamy w mediach społecznościowych każdego…
Ludzie kiedyś żyli inaczej: nawet życie w latach 50. XX wieku znacząco różniło się od…
Pieniądze mają znaczenie. Jeśli ktoś mówi, że nie, prawdopodobnie ma majątek rodzinny, solidną poduszkę finansową,…
Niewiele potrzeba, żeby coś wyglądało jak twarz :). Ludzie mają niezwykle przydatną umiejętność rozpoznawania wzorców,…
Większość osób traktuje lot jak zadanie do wykonania przed dotarciem do celu — nic dziwnego,…
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…