
Gdyby istniało niebo na Ziemi, jego kocią wersją z pewnością byłby Koci Dom w Kings w Kalifornii, gdzie obecnie ponad 700 kotów przeżywa swoje 9 żyć. Instytucję tą uważa się za największą tego rodzaju, z ponad 24000 kocimi lokatorami od czasu założenia, czyli od 1992 roku. Koci Dom przyjmuje nie tylko niechciane koty, jest również placówką edukacyjną i adopcyjną, w której można szukać porad w sprawie zdrowia kotów czy ich problemów w zachowaniu.
Azyl założyła Lynea Latanzio, która teraz jest doświadczonym technikiem weteranaryjnym. Lynea uważa, że życie w klatce nie jest życiem. Mówi, że koty powinny swobodnie biegać i wspinać się na drzewa, jak ich dzicy krewniacy.
Te cudowne zdjęcia wykonała Christina Gandolfo podczas swojej dwudniowej wizyty w azylu.
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…
Długo przed erą supermodelek i sesji z celebrytami, Vogue sprzedawał swoją wizję stylu pędzlem. Gdy…
Większość halloweenowych dekoracji powtarza tę samą straszną kwestię, dopóki baterie nie padną. Wujek Murray to…