
Pierwszy film „Toy Story” trafił na ekrany kin w 1995 roku i jeśli to nie sprawi, że poczujesz się stary, to nic tego nie zrobi. Podczas weekendu otwarcia był to najbardziej dochodowy film, który zarobił ponad 373 miliony dolarów na całym świecie. Zarówno krytycy, jak i publiczność chwalili techniczne innowacje związane z animacją 3D, dowcipem i tematycznym wyrafinowaniem i oryginalnością scenariusza i opowieści, partytury muzycznej oraz postaci i głosu. 24 lata do przodu, „Toy Story 4” spełnia te same standardy, popychając ich jeszcze dalej. Idąc dalej i dalej. Niedawno internauci zaczęli wskazywać, jak niewiarygodnie wyrafinowane są wizualizacje najnowszego sequela, po raz kolejny doceniając wysiłek, jaki Pixar włożył w swoją pracę.
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…