
Czy sztuczna inteligencja odbierze mi pracę? To pytanie spędza sen z powiek wielu osobom. AI nie jest nowością, ale ostatnio wkroczyła do głównego nurtu — od ChatGPT przez Claude aż po Gemini — i coraz częściej zleca się jej zadania, które kiedyś wykonywali wyłącznie ludzie.
Znajomy opowiedział historię o szefie, który całkowicie uwierzył w możliwości AI i wymagał od zespołu używania jej przy praktycznie każdym zadaniu. IT‑menedżer nie przewidział jednak, że jeden z pracowników potraktuje polecenie dosłownie — i uruchomi Claude’a, żeby ten za niego wypełnił obowiązkowy test zgodności.
Pracownik poprosił model AI, by rozwiązał test zamiast niego. Efekt był taki, że menedżer w ostrych słowach przekonał się, iż nie wszystko da się oddać w ręce maszyn — zwłaszcza gdy chodzi o sytuacje wymagające ludzkiego rozumu, zdrowego rozsądku i odpowiedzialności.
Sztuczna inteligencja wywołuje niepokój wśród pracowników i są ku temu powody. Dane z firm zajmujących się outplacementem pokazują, że w tym roku firmy ogłosiły już blisko 50 000 zwolnień powiązanych z wdrożeniami AI — to stanowi znaczącą część wszystkich cięć etatowych od początku roku.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie zawody są równie narażone. Najbezpieczniejsze będą te, które wymagają cech niewykonalnych do pełnego odwzorowania przez roboty: umiejętności społecznych, inteligencji emocjonalnej i budowania relacji międzyludzkich.
Wynikające z analiz wnioski wskazują, że mniejsze ryzyko dotyczy profesji wymagających elastyczności i kreatywności. W medycynie są to na przykład pielęgniarki, lekarze czy terapeuci — ich praca jest złożona i często nieprzewidywalna. W edukacji względnie bezpieczni są nauczyciele i administratorzy szkół. Do zawodów trudniejszych do zastąpienia zalicza się też muzyków, artystów, pisarzy i dziennikarzy, a także fryzjerów, kosmetologów czy trenerów personalnych — przynajmniej na razie.
Eksperci oceniają, że w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat AI zmieni sposób wykonywania pracy w około połowie stanowisk w USA. Dla wielu pracowników oznacza to, że zachowają swoje role, ale pojawią się zupełnie nowe oczekiwania dotyczące sposobu pracy i wyników.
Firmy będą potrzebowały jasnej strategii zarządzania tą transformacją: skoordynowanego podejścia do podnoszenia kompetencji pracowników, przekwalifikowania i przemyślenia ścieżek kariery. W dalszej perspektywie — w ciągu kilku lat — pewien procent stanowisk może zostać zlikwidowany z powodu automatyzacji.
Historia o tym, jak jeden pracownik użył AI do napisania testu zgodności za siebie, spotkała się z szerokim odzewem. Dla wielu osób to przypomnienie, że choć technologie potrafią wiele, nadal istnieją sytuacje i decyzje wymagające ludzkiego zaangażowania, odpowiedzialności i zdrowego rozsądku.
Niezależnie od tego, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, wszyscy znamy to upokorzenie po fatalnej wizycie…
Powrót do 1975: "The Muppet Show" przewidział, jak większość kobiet będzie wyglądać w 2023 Nie…
Czasem śmiech pojawia się w najbardziej niefortunnym momencie — na pogrzebie, w poczekalni u lekarza…
Nauczycielstwo to trudny zawód. Trzeba opanować pełną klasę uczniów, radzić sobie z presją ze strony…
Nikt nie jest idealny. Każdy ma irytujące nawyki, które czasem lepiej po prostu przemilczeć —…
Choć produkty i kultura Korei Południowej (Samsung, kosmetyki, dramaty, muzyka) są znane na całym świecie,…