
Derek, mieszkaniec Brooklynu, któregoś dnia szedł ulicą kiedy usłyszał przeraźliwe miauczenie wołające o pomoc, w pobliskim koszu na śmieci. Kiedy podszedł do kosza zobaczył mały, zawiązany worek na śmieci. Sięgnął po niego i otworzył, a w środku znalazł małego, ledwo żywego kota.
Wszystkie schroniska w nocy były zamknięte dlatego Derek zdecydował się zaopiekować kotem, którego nazwał Gina Fortunado, aż do rana. Następnego dnia Gina została oddana w ręce specjalistów, którzy zajmą się nią do czasu aż będzie mogła być zaadoptowana… miejmy nadzieję, że przez Dereka.
Kim trzeba być, żeby wyrzucić małego kociaka do kosza? Na szczęście istnieją ludzie tacy jak Derek, gotowi pomagać w takich sytuacjach.
Większość osób traktuje lot jak zadanie do wykonania przed dotarciem do celu — nic dziwnego,…
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…
Długo przed erą supermodelek i sesji z celebrytami, Vogue sprzedawał swoją wizję stylu pędzlem. Gdy…