
Kilka lat temu JL McKown przeprowadził się do Seulu z USA, aby zostać nauczycielem angielskiego. W college’u studiował fotografię, ale zrezygnował z niej prawie cztery lata po ukończeniu podstawowych studiów.
Mieszkając w Korei, zainspirował się i kupił tani aparat i obiektyw i zaczął znowu fotografować. „Na początku byłem trochę zardzewiały, ale w tym roku zdecydowałem, że muszę się w to zaangażować.” – opowiada McKown. „Byłem oddany temu celowi i chociaż wciąż mam wiele do zrobienia, jestem dumny z niektórych osiągnięć, jakie udało mi się dokonać!”
Niewiele potrzeba, żeby coś wyglądało jak twarz :). Ludzie mają niezwykle przydatną umiejętność rozpoznawania wzorców,…
Większość osób traktuje lot jak zadanie do wykonania przed dotarciem do celu — nic dziwnego,…
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…