
Kilka lat temu JL McKown przeprowadził się do Seulu z USA, aby zostać nauczycielem angielskiego. W college’u studiował fotografię, ale zrezygnował z niej prawie cztery lata po ukończeniu podstawowych studiów.
Mieszkając w Korei, zainspirował się i kupił tani aparat i obiektyw i zaczął znowu fotografować. „Na początku byłem trochę zardzewiały, ale w tym roku zdecydowałem, że muszę się w to zaangażować.” – opowiada McKown. „Byłem oddany temu celowi i chociaż wciąż mam wiele do zrobienia, jestem dumny z niektórych osiągnięć, jakie udało mi się dokonać!”
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…
Dziecięca wyobraźnia jest niezwykle żywa. Potrafią zagrać księżniczkę, superbohatera czy złą czarownicę bez próby i…