
Nie jest niczym niezwykłym wypatrywanie brudnego samochodu podczas przechadzki po mieście. Niektórzy z nas używają go nawet jako płótna do rysowania głupkowatych obrazków i „uczenia” leniwych właścicieli aut, aby o nie dbali. I chociaż jest to coś, czego normalnie nie chcielibyśmy znaleźć rano w swoim pojeździe, ten rosyjski artysta Nikita Golubev może faktycznie zmienić waszą opinię.
Ten ilustrator z Moskwy przenosi zwykłe gryzmoły na brudnych samochodach na zupełnie nowy poziom. Brud to kolejny materiał dla tego artysty, który realizuje swoje pomysły, a zamienianie nieumytych samochodów w niesamowite dzieła sztuki stało się już jego znakiem rozpoznawczym. Chociaż Golubev pracował wcześniej nad wieloma różnymi projektami, ten jest wyjątkowy ze względu na to, jak kruchy i tymczasowy jest końcowy rezultat.
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…
Dziecięca wyobraźnia jest niezwykle żywa. Potrafią zagrać księżniczkę, superbohatera czy złą czarownicę bez próby i…