
Nie jest niczym niezwykłym wypatrywanie brudnego samochodu podczas przechadzki po mieście. Niektórzy z nas używają go nawet jako płótna do rysowania głupkowatych obrazków i „uczenia” leniwych właścicieli aut, aby o nie dbali. I chociaż jest to coś, czego normalnie nie chcielibyśmy znaleźć rano w swoim pojeździe, ten rosyjski artysta Nikita Golubev może faktycznie zmienić waszą opinię.
Ten ilustrator z Moskwy przenosi zwykłe gryzmoły na brudnych samochodach na zupełnie nowy poziom. Brud to kolejny materiał dla tego artysty, który realizuje swoje pomysły, a zamienianie nieumytych samochodów w niesamowite dzieła sztuki stało się już jego znakiem rozpoznawczym. Chociaż Golubev pracował wcześniej nad wieloma różnymi projektami, ten jest wyjątkowy ze względu na to, jak kruchy i tymczasowy jest końcowy rezultat.
Czego psy i ludzie mają wspólnego? Obie grupy są bystre i pełne energii. Przy odrobinie…
Pierwszy i ostatni dzień w szkole to bez wątpienia jedne z najważniejszych chwil w życiu.…
Kiedy oceniamy domy, jednym z pierwszych kryteriów jest zwykle metraż. Czy jest garderoba na miarę…
Wprowadzenie Memy Varkeya, wykorzystujące klasyczne obrazy, już wcześniej pojawiały się w internecie i szybko zyskały…
ISIS. Syria. Dallas. Brexit. Trump. Łatwo zapomnieć, że obok złych wiadomości codziennie dzieją się też…
Łazienki to miejsca, które powinny zapewniać komfort. Z założenia mają być azylem, w których można…