
Kiedy Sara Nozaki i Grant Olson zdecydowali się na adopcję zbłąkanego kota, Wilbura, nie przypuszczali, jak wyjątkowy okaże się ich nowy zwierzak. Wkrótce odkryli, że ma z nimi wiele wspólnego – ich kot siedzi prawie jak człowiek!
„Grant często przegląda nowojorskie portale internetowe. Pewnego dnia odnalazł na jednym z nich post ze zdjęciem Wilbura z podpisem: ‘Czy ten kot do kogoś należy?’.” – opowiada Sara Nozaki – „Grant skomentował ogłoszenie: ‘Hej, jeżeli nie możecie znaleźć jego właściciela, chętnie go przygarnę.’.” Dwa dni później tak właśnie się stało. „Jego tułów jest zbyt długi lub ma za krótkie łapki, więc kiedy siada, przybiera dość nietypowe pozycje.”
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…