
Meksykańska artystka Yatzil Elizalde rozpoczęła swoją karierę od ilustracji, malowideł ściennych i różnych prac cyfrowych, ale w końcu odkryła, że to właśnie ciało ludzkie jest odpowiednim dla niej płótnem. Gdy Yatzil zanurzyła się w sztukę tatuażu, nieustannie eksperymentowała z różnymi pomysłami, a z czasem wypracowała własny styl.
Zasadniczo jest to ten sam malunek narysowany dwa lub trzy razy na sobie, tworząc wyjątkowy wygląd. Wielu nazywa ten projekt podwójną wizją, ale sama artystka nazwała go efektem rozmycia.
Street art zaskakuje na każdym kroku Sztuka uliczna potrafi zaskoczyć w najlepszy możliwy sposób. Idziesz…
Związki są wspaniałe — na początku Wyobraź sobie powrót do domu na niespodziewaną kolację: wszystkie…
Smutne, ale nie każde spotkanie z kotem, psem, krową czy słoniem kończy się dobrze. Czasem…
Holenderski grafik Ard Gelinck potrafi przenieść w czasie — przynajmniej na zdjęciach z udziałem znanych…
Wszyscy mamy codzienne nawyki — powtarzane czynności, które wydają się normalne tylko nam. Czasem jednak…
Pandy, jeśli otwierasz Instagrama albo WhatsAppa i nagle masz skrzynkę zasypaną memami, możesz uznać się…