
Meksykańska artystka Yatzil Elizalde rozpoczęła swoją karierę od ilustracji, malowideł ściennych i różnych prac cyfrowych, ale w końcu odkryła, że to właśnie ciało ludzkie jest odpowiednim dla niej płótnem. Gdy Yatzil zanurzyła się w sztukę tatuażu, nieustannie eksperymentowała z różnymi pomysłami, a z czasem wypracowała własny styl.
Zasadniczo jest to ten sam malunek narysowany dwa lub trzy razy na sobie, tworząc wyjątkowy wygląd. Wielu nazywa ten projekt podwójną wizją, ale sama artystka nazwała go efektem rozmycia.
Sprzątanie to niekończąca się część życia. Od zmywania naczyń, przez odkurzanie, po przecieranie blatów —…
Nie mieszaj pracy z miłością? A może jednak w show-biznesie zdarza się to częściej niż…
Czasami wysoko opłacani menedżerowie potrafią zebrać się w sali konferencyjnej, przeprowadzić setki badań i spotkań,…
Pamiętasz pobudki w sobotę rano, żeby obejrzeć ulubione kreskówki, wieczne oczekiwanie aż połączy się dial‑up…
Internet to ogromne miejsce pełne wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić. W ciągu kilku pierwszych…
Jeśli nie śledzisz zabawnych wpisów Muzeum Wiejskiego Anglii na Twitterze, sporo Cię omija, ale nadal…