
Meksykańska artystka Yatzil Elizalde rozpoczęła swoją karierę od ilustracji, malowideł ściennych i różnych prac cyfrowych, ale w końcu odkryła, że to właśnie ciało ludzkie jest odpowiednim dla niej płótnem. Gdy Yatzil zanurzyła się w sztukę tatuażu, nieustannie eksperymentowała z różnymi pomysłami, a z czasem wypracowała własny styl.
Zasadniczo jest to ten sam malunek narysowany dwa lub trzy razy na sobie, tworząc wyjątkowy wygląd. Wielu nazywa ten projekt podwójną wizją, ale sama artystka nazwała go efektem rozmycia.
Kiedy Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, trudno przypuszczać, że pewnego dnia stanie się też…
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…