
Wspaniałe w okresie świątecznym jest to, że jest otwarty na interpretacje. Każda rodzina tworzy swój własny świąteczny nastrój. A w przypadku Julii Mordaunt jest to całkiem zabawne.
Co roku jej mama i siostra wymieniają się najbrzydszymi ozdobami choinkowymi, jakie mogą znaleźć. Obie traktują tradycję poważnie i nieustannie starają się prześcigać. Jeśli jedna przynosi fantazyjną zebrę w spódnicy i szpilkach, druga przedstawia diabelskie jajko. Jeśli pierwsza zareaguje kranem, druga wróci ze zboczonym piernikowym ludzikiem. To niekończąca się historia!
Kontynuuj przewijanie, aby sprawdzić, jak rozwija się świąteczna rywalizacja i skomentuj na swoje ulubione ozdoby!
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…