
Sujata Setia miała psa Mustanga, którego traktowała jak syna. W ubiegłym roku nagle zmarł. „Mój mąż chciał, żebyśmy dostali kolejnego zwierzaka, żeby nasza córka nie odczuwała samotności, którą wszyscy czuliśmy w naszych sercach.” – opowiada Sujata. „Ale nie mogłam zmusić się do kochania innego zwierzaka, tak jak kochałam Mustanga. Mieliśmy obsesję na jego punkcie. On był naszym życiem i nagle, kiedy odszedł, poczułam się tak, jakby nikt nie mógł zrozumieć bólu i straty, które poczułam jako matka.”
Kiedy Mustang żył, często klienci przychodzili do domu z noworodkami i prosili, aby Sujata mogła zrobić z psem zdjęcia ich dzieci. „Był tak uroczy, że wszyscy go kochali.” – dodaje fotografka.
„Kiedy odszedł, zaczęłam fotografować dzieci z innymi futrzastymi stworzeniami… To był mój sposób radzenia sobie z moją stratą… Powtarzałam sobie, że w jakiejś formie nadal jest w pobliżu.”
Wykonanie tych zdjęć pomogło jej się wyleczyć, a wkrótce przywieźli do domu dwa wspaniałe szczeniaczki, a jednego z nich nazwali Mustang.
Zatrudnienie – kochać je czy nienawidzić, to konieczność, która zajmuje dużą część naszego życia. Czasem…
Szczęśliwy i zdrowy związek nie zdarza się przypadkiem. Wymaga zaangażowania, pracy i cierpliwości, by stopniowo…
Wiele osób uwielbia fotografować drobne radości życia — zabawne miny zwierzaka, nierówne ciasteczka upieczone po…
Często wyobrażamy sobie przeszłość w czerni i bieli — i to dosłownie. Większość najstarszych fotografii…
Paryski Tydzień Mody 2026 oficjalnie dobiegł końca, zamykając finałowy — i prawdopodobnie najbardziej gwiazdorski —…
Pure Street Photography, założona w 2020 roku przez fotografów Dimpy Bhalotia i Kamal Kumaar Rao,…