
Nikt nie może spierać się z popularnym powiedzeniem, że „pieniądze nie rosną na drzewach”, no może oprócz tego wyjątkowego psa. Sprytnemu czworonogowi o imieniu Negro udało się dostać pozornie nieskończoną ilość przysmaków, płacąc za nie liśćmi.
Negro mieszka w Instytucie Edukacji Technicznej w Monterrey Casanare w Kolumbii. Pies został adoptowany przez personel i swobodnie wędruje po podwórku szkoły. Uczniowie czasami kupowali ciasteczka dla psa w lokalnym sklepie, ale pewnego dnia pies zdecydował, że nadszedł czas, aby przestać prosić o smakołyki, ponieważ miał lepszy plan. Po uważnej obserwacji ten sprytny pies zrobił coś nie do pomyślenia. „Pewnego dnia, spontanicznie, pojawił się z liściem w ustach, machając ogonem i dając do zrozumienia, że chce ciasteczka.” – powiedziała nauczycielka Angela Garcia Bernal.
Pracowniczka sklepu zaskoczona inteligencją psa, nie mogła powstrzymać się od ‚sprzedania’ mu ciasteczka. „Codziennie przychodzi na ciasteczka.” – powiedziała Gladys Barreto, ekspedientka. „Zawsze płaci liśćmi. To jego codzienne zakupy.” Ponieważ jego fortuna dosłownie rośnie na drzewach, pracownicy sklepu postanowili pozwolić Negro kupować smakołyki tylko kilka razy dziennie.
Sprytny pies Negro zostawił wszystkich bez słowa. „Kiedy pierwszy raz to zobaczysz, prawie chcesz płakać. Znalazł sposób na zrozumienie naszego działania. Jest bardzo inteligentny.” – powiedziała pani Angela.
I tak oto 2025 dobiegł końca. Mówią, że czyjeś nieszczęście to czyjaś szansa, ale w…
Ludzie często wyobrażają sobie życie kota jako pasmo leniwego wylegiwania się, podjadania smakołyków i miauczenia…
Obudzili mnie z narkozy i zdobyłem żonę Przeszedłem operację i po wybudzeniu pielęgniarka była naprawdę…
Poznaj Mickey’ego — malutkiego yorkshire terriera z Brooklynu, którego życie sprowadzało się do codziennego szukania…
Odkrycie sekretu o czyjejś przeszłości to jak uchylenie drzwi, za którymi nigdy nie powinieneś był…
Wszyscy kiedyś próbowaliśmy dziwnych trików kosmetycznych, myśląc, że uczynią nas ładniejszymi lub dodadzą blasku cerze…