
Pewnego dnia znalazłem się w śnie. Do dziś trudno uwierzyć, że spędziłem kilka dni w otoczeniu setek tysięcy tych przepięknych stworzeń w Meksyku. Ten niezwykły motyl to danaus monarch — jedyny motyl odbywający migracje. Co roku tysiące monarchów przylatują z Ameryki Północnej do Meksyku, aby przetrwać zimę, rozmnożyć się i potem wrócić na północ.
Ci, którym uda się pokonać trasę, niosą w sobie pamięć pokoleń — trzepoczą skrzydłami przez czas i przestrzeń. To, co tam zobaczyłem, wciąż wydaje się nierealne — poniżej znajdziesz migawki tej magii.
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…